Bonjour, je suis Olivier.

Olivier jest Francuzem. Przybył do Sosnowca w ubiegłym tygodniu i na dobre zadomowił się w naszych domach. Łazienki wypełnił zapachem świeżych malin, oliwek i lawendy. A my polubiłyśmy małego Oliviera nie tylko za francuskie pochodzenie, ale i (a nawet głównie) brak parabenów, barwników i bogactwo naturalnych składników, w tym słynnej lawendy prosto z pól w Grasse. Macie ochotę poznać markę Le Petit Olivier


Jeśli przykładacie wagę do jakości używanych produktów do kąpieli koniecznie zakolegujcie się z Olivierem. Francuskie mydła, zele pod prysznic i do kąpieli, kosmetyki do mycia i pielęgnacji włosów są produkowane w 100% z naturalnych składników, dodatkowo nie perfumowane (te piękne zapachy do olejki z roślin i wyciągi z owoców!), nie farbowane, nie konserwowane, nie testowane na zwierzętach. Kosmetyki z gwarancją francuskiej jakości i - gdzie się tylko da - lokalnie pozyskiwanych ekstraktów. Le Petit Olivier to nowość na polskim rynku, dostępna w sklepie internetowym Merlin.pl (kliknij TU aby zobaczyć wszystkie kosmetyki tej marki), którą w swoich domach powitałyśmy z otwartymi ramionami. A oto, co wyszło 'w praniu':

Żel pod prysznic o zapachu malin, 250ml, cena 19 PLN
Czy może być coś przyjemniejszego niż odświeżająca kąpiel po ciężkim dniu? Oczywiście! Kąpiel w delikatnym mlecznym żelu o zapachu świeżych malin. Brzmi niemal bajkowo! Ekologiczny żel Le Petit Olivier kusi swoją nazwą i naturalnymi składnikami. Zapach malin bardzo długo pozostaje na ciele. Płyn pieni się świetnie, jest gęsty i wydajny. Zamknięty w białej buteleczce przywodzi na myśl sielski klimat francuskich zielonych wzgórz. Minus jest oczywisty - dość wysoka cena. Ale wszystko to w imię ekologii, dobrego samopoczucia i świadomości, że nie szkodzimy sobie, ani przyrodzie. A poza tym.. Pamiętacie zmysłowy wiersz Leśmiana o malinach? I stały się maliny narzędziem pieszczoty...I choć poeta myślał o rozkoszach innych, to kąpiel w Le Petit Olivier może być równie przyjemna.

Prowansalskie źródło piękna z Francji to hasło reklamowe firmy Le Petit OlivierPiękno jest także naturalny i certyfikowane (ECCOCERT i BIO), co oznacza, że podczas codziennych czynności zapewniamy naszemu ciału maksymalną troskę. Szampon do włosów zniszczonych i suchych pachnie bardzo naturalnie i ma oliwkową barwę (co nie dziwi, gdyż w swej formule zawiera oleje z oliwek). Pieni się średnio, ale to ponoć plus, bo tak mają zachowywać się kosmetyki bliskie natury. Niestety szampon nie jest wystarczającym środkiem do pielęgnacji włosów. Niestety po umyciu i naturalnym wysuszeniu (bez ingerencji suszarki) włosy były bardzo zmatowione, trudne w rozczesywaniu, a nawet sianowate. Nie obejdzie się bez odżywki... Za cenę 28 zł oczekiwałam, że być może odżywkę będę mieć z głowy. 

Mój nowy kosmetyczny ulubieniec i sprawca odnowienia miłości do tradycyjnych mydeł. Wytwarzany wg starej francuskiej receptury tylko z naturalnych składników. Przywołuje wspomnienia z podróży do Grasse przed dziesięcioma laty (kto raz zobaczył te piękne pola wie dokładnie o czym mowa), wypełnia pięknym zapachem lawendy całą łazienkę, a użyty nawet tylko do rąk pozostawia na skórze długotrwały aromat. W bazie myjącej tej gigantycznej kostki (250 gramów - powinna wystarczyć spokojnie na kilka miesięcy - to kolos!) zastosowano 100% naturalnych francuskich olejków roślinnych z Grasse. Jestem absolutnie zakochana w tym mydełku i już oczami wyobraźni kupuję w Merlinie kolejne - brzoskwiniowe, różane, miodowe, jaśminowe, werbenowo-cytrynowe i z kwiatu pomarańczy. 


38 komentarzy:

  1. fajne kosmetyki, jakbym gdzieś znalazła na pewno bym kupiła, mają świetne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. prezentują się fenomenalnie, mam na nie wielką ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe te kosmetyki - przekonałyście mnie do ich wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dostałam 2 sztuki w prezencie od koleżanki. Mydło jest wysuszające bardzo ale pieknie pachnie

    http://newlifewithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie do mycia rąk sprawdza się doskonale! Nic a nic nie suszy :)

      Usuń
  5. Wyglądają pięknie.
    Muszę zwrócić uwagę na te kosmetyki przy kolejnych zakupach.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku, wyglądają przecudnie :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz miałam styczność z tą marką w Tunezji w 2011 r, przywiozłam 3 pak mydeł z dodatkiem mleka koziego-super. Potem znalazłam Oliviera w drogerii HEBE i oprócz kolejnych mydeł wypróbowałam szampon, ale już mnie tak nie zachwycił. Polecam zakup, od jakiegoś czasu w HEBE można kupić je w promocji, obawiam się jednak że wyprzedają tą markę bo miała słabe zainteresowanie, a szkoda Wszystko przez to że marka u nas słabo znana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ceny, to fakt, są troszkę zaporowe i to może powód ich małej popularności. ale myślę, ze fanki eko na pewno pamiętają :)

      lena

      Usuń
  8. Mmmm kosmetyki prezentują się cudnie! Pewnie zapachy nieziemskie!
    Świetne recenzje!

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie się prezentują te kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. opis brzmi bardzo zachęcająco..napewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli możesz wejdź i zarejestruj się
    http://shinybox.pl/?ref=3e7d3e8
    Będę naprawdę bardzo wdzięczna :*

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm...poproscie Oliviera zeby podjechal tez do Warki...chetnie sie nim zaopiekuje:))))

    bardzo tu milo i z checia dodaje do obserwowanych:)))
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha Oliviera możesz zamówić przez net w Merlin.pl także i do Warki się nasz Francuzik pofatyguje :D

      Usuń
  13. Wygladaja zachecajaco!: )

    OdpowiedzUsuń
  14. na moim blogu w komentarzu wspomniałaś o fluidzie Gliss Kur na puszące się włosy, chciałabym się zapytać jak dokładnie się nazywa?

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny blog! zapraszam do mnie!
    www.piekno-nastoletniego-swiata.blogspot.com
    obserwujemy? ;>
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. ceny myślę, że jeszcze do przeżycia! tym bardziej, że kosmetyki naturalne i tak pięknie 'zrobione' :)
    takie mydełko to może być świetny dodatek do prezentu np. dla przyjaciółki, cioci czy mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już mi się ten Olivier spodobał.Po Twoim opisie wydaje się być sympatyczny,no i to Francuz... och! :D
    A tak na serio,poza wszystkimi zaletami tej firmy,które wymieniłaś,muszę przyznać,że ma piękne opakowania co dodatkowo fajnie zdobi łazienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. to faktycznie dziwne że internet o czymś nie słyszał ;) przy najbliższej okazji poszukam Gliss Kur'a, dziękuję za informacje ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Seems like an amazing product!

    OdpowiedzUsuń
  20. Swietna recenzja ! Juz samo opakowanie produktu wyglada bardzo zachecajaca :)

    fajny blog,obserwuje ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie słyszałam o tej firmie :)
    Chętnie kupiłabym żel pod prysznic o zapachu malin *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. Thank you for visiting my blog and following :)

    http://essieslifestyle.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  23. this is the first time i see your blog, and it is fantastic!!!

    http://martisfreire.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  24. po opisie zapachu tych kosmetyków, aż ma się ochotę je przygarnąć :D
    Zapraszam do mnie na nowość - o pokruszonych cieniach/pudrach :D

    OdpowiedzUsuń
  25. pięknie wyglądają te kosmetyki. muszę się zaopatrzyć w takie mydło!

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszą świetnie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  27. A to Ci dopiero... Właśnie wczoraj dostałam takie mydełko w prezencie z podróży, hihihi. Oj wiemy co dobre <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzekłabym wnet, iż te kosmetyki wyglądają apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Brzmi smkowicie ;) chyba się skuszę :)

    pozdrawiam :)

    hypnotizingfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. kosmetyki wyglądają obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie słyszałam o takich kosmetykach, ale z chęcią bym je wypróbowała! :>
    Pozdrawiam gorąco! <3

    OdpowiedzUsuń