Wash it all away!

Micele - czarodzieje czy kuglarze? Tajemniczy składnik płynów do demakijażu idealnych na lato - beztłuszczowych, niezatykających porów skóry i pozwalających na szybki demakijaż na wakacjach czy w podróży. Ile warta jest micelarna magia w wykonaniu polskich producentów?  Sprawdźcie wyniki naszego testu (by testowanie było fair, codziennie na naszych twarzach pojawiał się niemal identyczny makijaż; kosmetyki testowałyśmy przez trzy dni porównując działanie trzech produktów każdorazowo nasączając płatki kosmetyczne produktem i trzymając je na oczach przez 30 sekund). 

 
Dzień 1: Płyn micelarny z serii Iwostin

OPINIA LENY [Działanie: 2, Zapach: 3, Wygląd: 5]
Zadaniem kosmetyku jest tonizowanie, oczyszczanie odświeżanie, a wszystko w sposób niezwykle
delikatny. Test zaczęłam od przyłożenia do powiek mocno nasączonych płatków. Niestety już po kilku
sekundach moje oczy zaczęła szczypać i łzawić. Nieco zrażona i zaskoczona wytrzymałam do końca
wyznaczonego przez siebie czasu. Oczy łzawiły, ale nie były dobrze oczyszczone. Na rzęsach pozostało
jeszcze dużo tuszu. Z resztą makijażu produkt poradził sobie nieźle, w zasadzie po dwukrotnej
przejechaniu płatkiem zniknął całkowicie.

OPINIA LONY [Działanie: 5, Zapach: 5, Wygląd: 5]
Powiem krótko – mój ulubieniec od pierwszego wejrzenia. Piękny prostokątny flakon z matowionego
plastiku, bardzo estetyczne, ale i praktyczne opakowanie, nie ślizga się w dłoni. Bardzo przyjemne
nuty zapachowe sprawiają, że po demakijażu skóra jest odświeżona, a sam make-up znika szybko.
Wiem, że Milena miała podczas użytkowania tego płynu kłopot z łzawieniem oczu, u mnie ten
problem w ogóle nie wystąpił. Płyn poradził sobie nawet z zielony eye-linerem, który opornie się zmywa. Zasłużony lider grupy!

Dzień 2: Płyn AA Prestige Pure Skin

OPINIA LENY [Działanie: 5, Zapach: 5, Wygląd: 3]
Dużym plusem jest dozownik płynu. Dzięki niemu nakładanie kosmetyku jest proste. Nasączone
waciki przez 30 sekund były na mych powiekach i nie poczułam nieprzyjemnego swędzenia. Na
wacikach pozostało bardzo dużo tuszu, po kolejnej serii i delikatnym potarciu mascara zeszła
całkowicie. Z pudrem i różem kosmetyk poradził sobie jeszcze szybciej. Bezzapachowa formuła i
łatwość nakładania sprawiła, ze płyn AA wyszedł na prowadzenie.
OPINIA LONY [Działanie: 3, Zapach: 4, Wygląd: 5]
Makijaż zmywa się szybko i pewnie. Brak zapachu mi nie przeszkadza. Nie mogę jednak przejść do porządku dziennego nad inną dziwną właściwością tego płynu – po jego użyciu powieki nieprzyjemnie się lepią. I jest to uczucie, które nie ustępuje po kilku minutach – kleistość powiek odczuwałam jeszcze długo po demakijażu.


Dzień 3: Płyn micelarny Lirene Dermo Program

OPINIA LENY [Działanie: 3, Zapach: 3, Wygląd: 4]
Produkt od dr Ireny Eris kusi zapewnieniem, że posiada pH neutralne dla skóry oraz witaminę C (kto by pomyślał, że kwasowość może być neutralna!). Nasączone waciki po 30 sekundach były mocno ubrudzone mascarą, ale na rzęsach nadal pozostało dużo kosmetyku. By twarz byłą w pełni czysta potrzeba dwóch, trzech aplikacji płynu.

OPINIA LONY [Działanie: 2, Zapach: 5, Wygląd: 4]
Trudno było przebić Iwostin. Tym trudniej, że płyn micelarny Lirene (mimo, iż doceniam jego
przyjazną cenę, estetyczne opakowanie i ładny zapach) nie poradził sobie ze zmyciem makijażu
oczu. W mojej ocenie to dyskwalifikuje ten produkt do codziennego użytku. Po demakijażu miałam
rozmazany tusz, a po zielonym eye-linerze została duża smuga na górnej powiece.

19 komentarzy:

  1. bardzo lubię kosmetyki Lirene, ale fakt - micel nie jest skuteczny.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja stosuję o każdej porze roku zwykłą Ziaję:) Przynajmniej mnie nie uczula:) Czasami dwufazowy płyn do demakijażu Lancome, ale on jest strasznie tłusty, co mi jednak przeszkadza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ogólnie już ponad rok stosuję iwostin z serii hydratia, ale generalnie planuje zmienić kosmetyki, a przynajmniej ich część, co by nie przyzwyczajać skóry. ten płyn micelarny jest przyjemny, aczkolwiek nie do końca jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie mam swojego numeru 1 do demakijażu, płyny micelarne? hmm chyba nie do końca , jednak wolę jakieś mleczka, ale dziś kupiłam bielendę dwu fazową i mam nadzieję że się polubimy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie mogę przekonać się do "mileców" przy demakijażu, zwłaszcza oczu. Płyn micelarny Dermica stosują jako "podemakijaż", jak zetrę już cały makijaż.
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mam używa tego micelarnego z Lirene i jest bardzo zadowolona. Chyba też spróbuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne recenzje - ja jakos zawsze chetniej kupowalam mleczka do demakijazu :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja mama uzywa tego plynu z lirene i jest bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba wypróbuję bo ogólnie lubie kosmetyki lirene :))

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używałam rzadnego z wymienionych kosmetyków..aktualnie używam płynu do demakijażu z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mialam okazji uzywac, zapraszam do siebie na blog

    OdpowiedzUsuń
  12. SUPER RZYDATNY BLOG,UWIELBIAM GO ,BĘDE TU ZAGLĄDAĆ;)
    ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA,ORAZ NOWĄ NOTKE!
    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z AA polecam:)bardzo lubię:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. no będę będę w końcu! bilecik już czeka na jutrzejszego tripa do kato.. dobrze, że chociaż nie mam daleko.. :P
    więc co, WIDZIMY SIĘ ZA ROK? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja używam toniki z iwostinu i jestem mega zadowolona, już chyba 3 opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie miałam okazji jeszcze używać tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  17. no to lecę po iwostin - własnie mi się skończył mój płyn wiec post jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń