BB Maybelline vs. Dermablend Vichy

Dwa podkłady. Dwie potrzeby, dwie obietnice. BB Maybelline i Dermablend Vichy są jak ogień i woda, jak czerwień i błękit, jak... Lena i Lona - zupełnie różne. Mają wielkich fanów jak i zagorzałych przeciwników. My testujemy oba kosmetyczne hity solo i w duecie. Zapraszamy na naszą recenzję.




Dermablend to żadna nowość. Jest to natomiast podkład bardzo popularny, o którego nie raz toczono boje (zwolenniczki porządnego krycia kontra przeciwniczki efektu maski), który w zasadzie niezmiennie pozostaje hitem sprzedaży wśród korekcyjnych kosmetyków aptecznych. I to mimo faktu, że jest drogi (wg najnowszych cenników kosztuje już 90 złotych). Z kolei BB od Maybelline to nowość, zapowiadana na hit babiego lata. Od konkurencyjnych kremów multifunkcyjnych różni się konsystencją (żelowa) oraz ceną (19,90 zł). Co kryje to proste opakowanie z modnym efektem ombre na flakoniku? Postanowiłyśmy przetestować oba produkty.

Lona: Krem-podkład BB Maybelline, 30 ml, odcień 03, cena ok. 20 PLN

Wyróżnia go bardzo proste, poręczne opakowanie bez zbędnych zdobień. A także konsystencja delikatnie barwionego żelu, która skłoniła mnie do zakupu akurat tego BB (a testowałam ich naprawdę wiele - od tańszych typu Garnier czy Sephora, aż po te droższe - Este Lauder i Clinique, wszystkie cechowała konsystencja bogata, niemal kremowa, co bardzo mi nie odpowiadało biorąc pod uwagę letnią aurę). Ku mojemu zdziwieniu (jestem bladziucho-białasem) najbardziej odpowiedni był odcień najciemniejszy (a są trzy) w kolorze naturalnego beżu. Na fotografiach widać, że w porównaniu z Dermablend jest to odcień dość jasny. Na skórze jednak nie widać tego eektu - ładnie się z nią stapia i równo rozprowadza. Trzeba tylko uważać, by nie przesadzić z ilością, bo BB nie matuje wcale i można skończyć z połyskiem świeżo wypolerowanego kieliszka do wina na czole! Podkład nie ma także właściwości kryjących niedoskonałości, więc dla cer mieszanych bez korektora się nie obejdzie (i w tej roli świetnie sprawdza się nasz drugi bohater dnia - Dermablend nakładany punktowo, ewentualnie dobry kremowy korektor, np. Erase Paste Banefit). Ważne! Krem ma filtr przeciwsłoneczny 30, a zatem bardzo wysoki. Jest więc idealnym kompanem nawet na plażę.

Lena: Podkład korygujący Dermablend Vichy, 30 ml, odcień 25 nude, cena ok. 90 PLN

Poszukiwanie idealnego podkładu do cery "trudnej" trwa. Choć Dermablend Vichy nowością na aptecznych półkach nie jest, to dopiero niedawno zdecydowałam się na jego zakup. Odcień nude świetnie dopasowuje się do mojej jasnej karnacji i wykonuje swoje zadanie - dobrze kryje, ujednolica kolor skóry i bardzo długo na niej pozostaje. Co jeszcze? Doskonale nadaje się do sesji zdjęciowych - tych mniejszych i większych. Niektórzy narzekają, ża jest dość ciężki, ale według mnie na tle innych pokładów, których zadaniem jest perfekcyjne krycie, zdaje mi się, że opinie są  mocno przesadzone. Bardzo prosto rozprowadza się na twarzy dzięki dość wodnistej konsystencji (formuła była zmieniana od momentu wejścia produktu na rynek). Nie ma mowy o efekcie maski! Jest stosunkowo wydajny. Kryje cienie pod oczami, ale niestety nie zapewnia dobrego zmatowienia skóry. Niezbędne jest delikatne oprószenie twarzy pudrem. Kiedy cera płata mi duże figle, niestety nie obejdzie się także bez korektora punktowego. Jasne, estetyczne opakowanie ma także swoje minusy - otóż bardzo szybko staje się przybrudzone, także od samego podkładu. Jednak tubka pozwala nam zużyć produkt do samiuteńkiego końca! Bo z łatwością można ją rozciąć i resztkę produktu zmieszać z kremem nawilżającym tworząc własny BB ;)   



A do zmywania lekkich i cięższych podkładów polecamy niezawodny krem dla cery młodej marki Alterra.
Ten naturalny kosmetyk dostępny w drogeriach Rossmann ma delikatną konsystencję, nie podrażnia i delikatnie nawilża skórę zmęczoną makijażem.




23 komentarze:

  1. używałam kiedyś Vichy Dermablend zimą i byłam średnio zadowolona moja twarz po prostu nie lubi kosmetyków Vichy jakoś;) ale z BB Maybelline byłam bardzo zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Vichy tak jest - wiele osób narzeka na podrażnienia i uczulenie.

      Usuń
  2. Mam ten bb używam kiedy moja skóra ma lepszy dzień. Ale na ten dermablend bym się nie zdecydowała. Z kryjących wolę max factor lasting performance.

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam bb z garniera, dobry na lato bo leciutki, nad tym z maybelline głęboko się ostatnio zastanawiałam ale na jesień chyba już aż tak lekkiego nie potrzebuję.
    mimo to chyba tak po prostu dla samego porównania Waszej opinii z moją zakupię i wypróbuję.

    chętnie przeczytam jakąś recenzję kilku baz pod makijaż z tej niskiej i średniej półki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też myślę nad tym kremem do mycia z alterry :)
    A co do podkładów to nie miałam żadnego ale myślę że skuszę się na ten bb z mayballine nie mam większych problemów z cerą więc może będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny post! ja cały czas się zastanawiam nad kremem BB i nie mogę się zdecydować...
    Dzięki za komentarz, z chęcią dodaję do obserwowanych :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Dermablend! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kupiłam ten BB Maybelline ale dla mnie był za jasny :D oddałam siostrze :)
    a sama poszukam czegoś też lekkiego i w ciemniejszej tonacji :)
    właściwie to specjalnego krycia nie potrzebuję, tylko wyrównanie trochę koloru i lekkie zmatowienie :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Maybelline bardzo mnie zachęcił, Vichy po kilku użyciach z próbek okazał się dla mnie zbyt ciężki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to dziwne, bo on jest właśnie niesamowicie lekki!

      Usuń
  9. Bardzo dobra recenzja z doskonałymi zdjęciami!

    OdpowiedzUsuń
  10. interesting post!!!!i'm new follower your beautiful blog!!if you like mine,do the same!!kiss!!

    Freaky Friday

    Freaky Friday Facebook Fan Page

    OdpowiedzUsuń
  11. do podkladu vichy mozna uzyc puder/proszek koloru bialego do utrwalenia i zmatowienia, rowniez vichy. mam ogromne problemy z cera i zawsze podklady tylko mi szkodzily ale vichy jest swietny. przede wszytkim nie zwiksza tradziku jak inne podklady. swego czasu uzywalam tez musu mayballine w sloiczku. mozesz go uzyc na cere z problemami jednak nie jest tak trwaly jak vichy. jednak jest znacznie tanszy! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. aaa... i jeszce jedno. ja mieszam dwa kolory vuchy-nude i opal. zmieszanie daje lepszy efekt, lepiej sie komponuje z kolorem mojej skory! Pozdrawiam jeszce raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubimy pomieszać kolory, to zawsze daje efekt ładnego stopienia ze skórą :)

      Usuń
  13. mam ochote na BB krem-podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna recenzja :)
    Ja znowu jestem zakochana w BB z Clinique, używam go codziennie i nie wyobrażam sobie mieć innego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze styczności z kremami BB, nawet tymi nieoryginalnymi wersjami. Jednak mogę również polecić ten krem myjący z Alterry- dla mnie świetny jak i inne kosmetyki do twarzy tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja po Vichy, nie mówię tu o podkładzie a o serii kosmetyków dostałam mega uczulenia, dosłownie alergii, cierpialam 2 miesiące, bo ciężko było to zwalczyć. Niestety tak zareagowałam, niektórzy dobrze reagują na Vichy inni gorzej. Ja jak widzę muszę mieć robione kremy/płyny do twarzy w aptece i tego nie zmienię :)
    Co do podkładu BB miałam Garniera i jest dobry, lepszy niż wiele innych droższych, pewnie ten z Maybelline też jest podobny. Są idealne na lato.

    OdpowiedzUsuń