Druga strona medalu

O nieprofesjonalnym zachowaniu przedstawicieli firm/mediów napisano już niejeden post/notkę na Fejsie, a i elaboraty oburzonych blogerek zdarzało się czytać nie raz. Ale jest i druga strona medalu. Rozchodząca się pocztą pantoflową w środowisku mediów i marketingu, o której nie dowiecie się z modowych blogów (bo niby kto miałby się chwalić złą sławą?). Niestety, blogowanie to nie je bajka, konkurencja rośnie wraz z oferowanymi stawkami, a występy w telewizji śniadaniowej i sieciowa popularność dają niektórym jednostkom wrażenie gwiazdorskiego statusu.

Osławiony artykuł w "Elle" gdzie blogerkom pomylono nazwiska
i adresy stron www (redaktorzy magazynu faktycznie się nie popisali ;))
Przeglądacie fanpejdże sporej ilości polskich blogerek? Jeli tak, na pewno nie zaskoczę Was pisząc, że w osotatnim numerze "Elle" dramatycznie poplątano imiona, nazwiska i adresy czołówki polskich blogerek, że ktoś od PR-u firmy wysłał Alicepoint list zatytułowany adresem jej bloga, a nie imieniem, żę Kadik Babik walczy z nieuczciwym sprzedawcą Allegro, który straszył ją sądem i zwyzywał, a Fashionelka dochodziła się o pieniądze z Schaffashoes. Są to przykłady słabego zachowania przedstawicieli firm współpracujących z blogerkami, albo o nich piszących, a znamy je wszyscy (no dobra, większość) bo blogerki chętnie dzielą się takimi 'kwiatkami'.



Ale przecież po drugiej stronie monitora także siedzi człowiek. I też ma z blogerami przeróżne przeboje. Większością niestety nie może się pochwalić, bo to przecież a) nie wypada, b) nie opłaca się, c) nie wolno (wszystkie odpowiedzi są prawdziwe, a i kilka powodów można jeszcze dodać do listy). Ale nawet jeśli się nie rozpisuje o wpadkach blogerek, to nie znaczy, że swojego sobie nie myśli. Mało tego!  Przemyśleniami dzieli się z branżą, bo przecież marketingowcy/dziennikarze to dobrze skomunikowana i dość hermetyczna grupa. I nie jest żadną tajemnicą, że blogerki już dawno zapracowały sobie na opinię nieprzewidywalnych, niegodnych zaufania, gwiazdorzących dziewuch, których ignorować nie wolno (bo się nie opłaca), ale pracować z nimi nie jest marzeniem młodego PR-owca (starszego zresztą też niekoniecznie). No bo z czego się tu cieszyć, kiedy zaproszona przez Ciebie na event blogerka chciałaby na twój koszt polatać sobie po kraju samolotem (choć pociągiem jedzie szybciej i taniej), druga męczy cię dziesiątkami maili dziennie (przecież o wszystkie szczegóły trzeba dopytać, prawda?), a w kolejce do kontaktu jest kilkanaście innych, które chętnie wygryzłyby blogerkę nr 1 i 2. Kiedy w grę wchodzą profity albo popularność, dziewczęta znane z miłych komentarzy i pięknych fotografii potrafią walczyć 'o swoje' z determinacją godną biegacza długodystansowego.

O wyłudzaniu wejściówek na imprezy krążą już legendy. Ot pierwszy przykład: blogerka x chce pójść na imprezę, ale nie ma zaproszenia. Pisze więc do firmy, że chciałaby się wbić (podczas eventu będą rozdawane prezenty, więc gra warta świeczki) wraz z koleżanką. Ponieważ nie dostaje satysfakcjonującej odpowiedzi namawia koleżankę, żeby także poprosiła o wejściówkę, odczekują dwa tygodnie i smarują wiadomość raz jeszcze. Nie muszę chyba dodawać, że obie panie w tej firmie są już spalone. Inna opowieść: blogerka nie dostaje zaproszenia na imprezę, a bardzo chce pójść. Pisze pytanie do firmy, firma odpowiada zaproszeniem sądząc, że tak jest miło i korzystnie dla obu stron. Wszyscy powinni być zadowoleni z obrotu sprawy, prawda? Ale nieeee. Blogerka pisze raz jeszcze - tym razem w mailu prosi o... zmianę terminu wydarzenia, bo jednak jej nie pasuje. Od samego pisania o tym głowa boli.

Swój krzyż noszą na barkach także współpracujący z blogerami dziennikarze. I wcale nie chodzi mi o nagrania programów telewizyjnych, raczej o teksty, które panowie i panie blogujący popełniają tu i ówdzie - w magazynach internetowych, na portalach, w czasopismach drukowanych. Bo przecież fakt, że ktoś pisze notki na blogu jeszcze nie robi z niego redaktora. Nie zachodzi równanie jestem autorem tekstów, mój blog ma wielu czytelników, to znaczy, że znam się na modzie i potrafię o niej pisać. Kończy się zwykle korektami, korektami, i korektami korekt. I o ile w blogosferze często pojawia się argument, jakoby blogów było za dużo, za blogowanie brały się osoby za młode lub niezbyt obyte z modą, rzadziej zwraca się uwagę na właśnie te 'kwiatki', które zdarzają się blogerom z udokumentowanymi osiągnięciami i kilkuletnim stażem. Bo choć nazwisk podawać nie wypada (z powodów wymienionych trzy akapity wyżej) zaznaczam, że opisywane tu zachowania dotyczą głównie autorów uznanych blogów. A przecież, nie czarujmy się, przykład idzie z góry....

39 komentarzy:

  1. To prawda co napisałam i w pełni się z tym zgadzam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że w blogosferze osobiście jestem mało, to o tych kwiatkach to słyszałem już legendy, dziewczyna mi tyle naopowiadała, że zdziwiony nie jestem :) Kiedy kolejna stylizacja u was?

    Wpadajcie do mnie, nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stylizacja jutro :)))
      Niestety miałyśmy okazję nie raz się przekonać osobiście, że te legendy to nie bajki niestety :(

      Usuń
  3. świetny post, więcej szczerości w internecie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja kocham takie ciekawe posty!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ się rozpisała jednakże zgadzam się z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha no a pilnowałam się, żeby nie było za długie. jednak się średni udało ;)))
      ściskam, Lona

      Usuń
  6. Szok...
    Co te dziewczyny maja w głowach?! Co one sobie w ogole myślą???
    Po prostu tego nie rozumiem :)
    Ale prawda jest taka, ze blogerki to teraz bardziej interesują sie jak tu szybko zostać celebrytka, a blog to tylko narzędzie, zeby ta zachcianke spełnić ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, czego ja jeszcze nie wiem o tym światku :) Nie sądziłam ,że z naszych czołowych blogerek takie ancymony ! No ale cóż się dziwić - za tym wszystkim stoi kasa i...telewizja śniadaniowa :D Ubawiłam się mimo iż treść tak naprawdę gorzka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry tekst. A jak było z chociażby Fashion Weekiem w Łodzi rok temu? To samo. Wszystkie biły się o akredytacje by tylko móc się pokazać na blogu. Uważają się za gwiazdeczki, bo mają drogie ciuchy od sponsorów i tyle. Nawet nie piszą same notek, a jak już piszą to "kali chcieć. kali mieć banana"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My Ostatni Fashion Week przegapiłyśmy (a dokładnie ja byłam w tym czasie na warsztatach dla blogerek urodowych) ale swoje na FB też czytałyśmy... zobaczymy, co teraz będzie się działo :D
      lona

      Usuń
  9. Jak zwykle ciekawie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusławo droga! Widziałam Twojego posta z Paryża, a przy okazji dowiedziałam się, że jesteś w ciąży. gratulacje Kochana!

      Usuń
  10. Znam te wszystkie przykłady na temat "Elle" oraz te poparte konkretnymi osobami, każda przeciętna osoba pruszająca się na facebooku i blogspocie może natrafić na opinie bloggerek o nieuczciwych sprzedawcach.
    Bloggerka jak i przedstawiciel bądź właściciel firmy to tylko albo aż człowiek, nie każdy jest ufny, uczciwy i żetelny w tym co robi, nie ma się co dziwić ani bloggerką ani firmą zapracowanym na tego typu opinie. Czasem się zdaży, że uczciwej bloggerce się dostanie po łapach, bo tuż przed nią firma trafiła na wyłudzającą osobe i na odwrót. Jeśli chodzi o imprezy i wejściówki dla bloggerek to się nie wpowiem w tym temacie bo nie miałam jeszcze przyjemności bycia zaproszoną ani nie wpycham się tam gdzie mnie nie chcą, a nawet jakby zaprosili to chyba nie byłabym wstanie na tym etapie cokolwiek sobą reprezentować po za byciem i zrobieniem sztucznego ruchu hehe ;) świetny artykuł, szczery i bez owijania. Z przyjemnością jeszcze tu zawitam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety wyniki współpracy z bogerkami są często niewymierne, trudno je policzyć, bo kampanie są bardziej wizerunkowo i długofalowo wspierają sprzedaż, a w takich warunkach łatwiej odbierać kampanię przez odczucia,a nie tylko słupki. Więc jeśli dziewczyna coś skopie, potem uderza to w cała grupę.

      Usuń
  11. Że takie rzeczy się dzieją ze str. blogerek nie wątpię, bo ludzie są różni i z obu stron znajdą się i tacy i tacy... ja jestem strasznym naiwniakiem i na co dzień o tym nie myślę, a wręcz zapominam... ale niestety, w każdym zawodzie, w każdym kręgu, w każdej kulturze znajdzie się osoba z klasą, wyobraźnią, szacunkiem do innych i pokorą, ale niestety też rozkapryszone dziewcze bez wyobraźni....
    Niestety taki ten nasz świat jest....

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobry tekst. Nieraz spotkałam się z opinią, nie wybrzydzaj, inna zrobi to za połowę stawki której Tobie proponujemy.
    Wtedy odsyłam do tych innych. Owszem obie strony medalu nie są czyste, ale nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Co tu dużo mówić...wszystko już zostało powiedziane i wszystko to prawda. Ale koniec-końców, ktoś dał Im te "władze". Mam na myśli czytelników, dzięki którym poczuły "dopust boży" i teraz "szaleją". Dlatego, nie rozpieszczajmy się zbytnio nawzajem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. swietny wpis! lubie takie ciekawostki "insider-a"
    pozdr.
    b

    OdpowiedzUsuń
  15. mi sie nie zdarzylo jeszcze napisac o wejsciowke, jedynie o akredytacje na FW sie staralam, skladalam w ostatnuich dniach i oczywiscie nie dostalam>:) udalo mi sie wygrac konkurs maybelline na recenzowanie zdjec z pokazow i wygralam wejsciowke ktora znaczyla wiecej niz vip bo mialam wstep doslownie wszedzie. Los chcial ze nie moglam pojechac. Do dzis sobie nie wybaczylamm;( A co do tekstu - to zgadzam sie z wiekszoscia, bledy w tekstach, wygryzanie - kiedys facet mi napisal ze inne bloggerki co maja kilka tysioecy wyswietlen (wtedy mialam 700 dziennie) chca 1 pare butow, a ja wiecej, powinno byc mi wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Takich rzeczy to ja o bleggerkach nie wiedziałam i w sumie nie wiem co powiedzieć. Mój odbiór- negatywny i to mocno.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię tu wchodzić i właśnie poczytać merytoryczne wpisy. Musze za to podziękować!

    OdpowiedzUsuń
  18. I really like what you guys are up too. This sort of clever work
    and exposure! Keep up the great works guys I've included you guys to my own blogroll.

    Feel free to visit my web blog :: freie Häuser

    OdpowiedzUsuń
  19. This may or may not work the first time, but it will allow the other party to start getting prepared for the deal and you will hear their objections and can respond.
    The business plan should include your financial performance.
    Do they have to visit a nearby city or town in
    order to obtain certain items.

    Here is my blog :: small business attorney atlanta

    OdpowiedzUsuń
  20. While both may technically be correct, there's a big difference between the two. While some small businesses successfully move forward after Chapter 11, other companies close operations but are freed of related financial obligations. My business ran one newspaper ad for a month and had people coming in two and three months later in response to that ad.

    Also visit my webpage; save our small business act

    OdpowiedzUsuń
  21. You cannot expect those two essential features in networking available in this router.
    While some small businesses successfully move forward after Chapter
    11, other companies close operations but are freed
    of related financial obligations. Here is an evaluation guide to help find the best phone system
    for small business uso.

    Feel free to surf to my blog small business accounting programs

    OdpowiedzUsuń
  22. Thanks for one's marvelous posting! I definitely enjoyed reading it, you happen to be a great author.I will make sure to bookmark your blog and definitely will come back someday. I want to encourage you to continue your great job, have a nice morning!

    Also visit my blog post: bieszczady Karte bieszczady

    OdpowiedzUsuń
  23. For example, are you having an event in which you need to hire bartenders and serving staff.
    There is an extra consideration for the seller in this. s leading independent
    job board with the fastest growing CV database, as confirmed by their independent ABCe
    audit.

    My blog :: restaurants around me

    OdpowiedzUsuń
  24. I do not even know how I ended up here, but I thought this post was good.
    I don't know who you are but definitely you're going to a famous blogger if you aren't already ;) Cheers!

    Take a look at my weblog: Reihenhaus

    OdpowiedzUsuń
  25. This may or may not work the first time, but it will allow the other party to start
    getting prepared for the deal and you will hear their objections and can respond.
    Many big as well as small companies are promoting their business
    product and services with help of internet because they know it really helps a lot.
    What if that backup drive is infected as well and is rendered useless.


    My homepage ... small business act section 3

    OdpowiedzUsuń
  26. Good day I am so excited I found your blog, I really found you by accident,
    while I was searching on Bing for something else, Anyhow I am
    here now and would just like to say cheers for a
    fantastic post and a all round enjoyable blog (I also love the
    theme/design), I don't have time to browse it all at the moment but I have saved it and also included your RSS feeds, so when I have time I will be back to read a great deal more, Please do keep up the great work.

    Stop by my blog; Immobilien Makler

    OdpowiedzUsuń
  27. I used to be suggested this website by way of
    my cousin. I am no longer sure whether or not this submit is written by him as nobody else
    understand such unique approximately my trouble. You are
    incredible! Thanks!

    My blog post - Immobilien zu verkaufen,

    OdpowiedzUsuń
  28. After looking into a number of the blog articles on your site,
    I seriously appreciate your way of blogging. I book-marked
    it to my bookmark webpage list and will be checking back in the near future.
    Please check out my web site as well and tell me what you think.


    Here is my website Reihenhaus

    OdpowiedzUsuń
  29. Soon after reviewing the strategies, it can be important to set
    the highest level of assessed cost you are going to accept in the informal listening to
    given that soon after you accept an assessed cherish, the lure method are going to be complete to make
    the calendar year and you will not be able to lure even more.

    Bad Credit has been taken as a means of defining a person’s capability to pay
    debts and other necessary goods services, and essentials in
    day-today living. They can move in easily, without worrying about
    the basic necessities such as tables, chairs,
    beds, TV, fridge, stove and laundry machine.


    Here is my homepage ... http://liensendur.free.fr/rssweb.php?id_moteur=40709

    OdpowiedzUsuń
  30. If you want to grow your knowledge simply keep visiting this web page and be updated with the most up-to-date gossip posted here.


    Feel free to visit my blog baltoro rzeszów

    OdpowiedzUsuń