Team Roberta Kupisza - Strój bo strzelam!

Wiecie jakie to uczucie spotkać się z kimś, kto daje milion inspiracji, jest wulkanem energii, jest otwarty na uwagi, sugestie i odpowiada na każde pytanie? (No dobra, nie na każde..o swojej nowej kolekcji, którą tworzy nie pisnął ani słóweczka!). Jeśli wiecie, to rozumiecie. Jeśli nie, to jest czego zazdrościć.
Warsztaty i pokaz z Robertem Kupiszem to było coś!














Wszystko zaczęło się od zgłoszenia do akcji CH Forum Gliwice "Strój bo strzelam". Wysłałam, bo przecież co mi szkodzi. Wieść o tym, że Robert Kupisz wybrał nie do swojego teamu stała się hasłem przewodnim ostatnich kilku dni. I naprawdę ta radość była wielce uzasadniona. Nasza drużyna, to prócz mnie Julia, Malina, Kasia i Kamil, czyli kreatywna piątka, której nie udało się wygrać z drużyną Agnieszki Maciejak.. Ech..! Oczywiście, że byliśmy lepsi!;) Ba! Nasze kreacje były nietuzinkowe, bez sztampy, zakręcone i zgodne z tematem. Heloł;)

Moja punków z Queens mogłaby spokojnie zostać dziewczyną Joey'a Ramone - w bieli, czerni, jeansie z odrobiną złota. Drużyno przeciwna - punkowa krata byłaby widziana dobrze w Londynie, a nie Nowym Jorku... Wiadomo, że jako samozwańczy specjalista od rock'n'rolla wiem coś na ten temat...;)

Ale co zrobić, Kupisz Team nie mógł wygrać drugi rok z rzędu..!

Robert radził, by pokazowe stylizacje były mocno podkręcone, by widownia wiedziała, że uczestniczy w wydarzeniu modowym, a nie ogląda przeciętniaków na ulicy. Stąd w mej stylizacji ogromna ilość błyskotek. No i jeszcze modelka Victoria Dryuk, którą możecie kojarzyć z Top Model. Zrozumiałyśmy się w mig bo Victoria doskonale czuje zadziorny styl, ma świetne tatuaże i nie jest grzeczną dziewczynką. 
Pracowało się świetnie.

A w czasie przerwy skoczyliśmy wspólnie do Mc'a. Nie był to pomysł teamu, a przewodniczącego. Co lubi jadać Robert niechaj pozostanie moją słodką tajemnicą..Hahaha! 

A to już finał i nasze guru oraz team z Olivierem Janiakiem. On też był zaskoczony, że jury nie wybrało naszych propozycji, ale... skoro niebawem listonosz przyniesie mi paczuszkę z t-shirtem Roberta z najnowszej kolekcji Wanted.. Co ja będę narzekać!

No i żeby nie było, że mnie nie było.. Jakość słaba, ale czas nie pozwalał, by bawić się w fotografię. Była za to wielka lekcja o tym, że moda to zabawa. Warto przełamywać schematy. Świecący sweter damski nosić może facet. I to na lewą stronę. Warstwy to klucz do sukcesu dla miejskich stylizacji. Jeśli nie wiesz co założyć - załóż biały oversizowy t-shity, który wcześniej potraktujesz nożyczkami albo porządnie skręcisz. Do tego jeansy i ulubione buty. Będzie dobrze. 

I najważniejsze lekcja od Roberta Kupisza - zawsze bądź sobą, nie myśl o tym, co powiedzą inni. 
Kiedy udajesz, ludzie szybko wyczują fałsz.


photo by: me, sharlouvette, dz

30 komentarzy:

  1. GRATULUJĘ :) świetna fotorelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze zazdroszcze uczestnictwa w tak świetnej akcji! Stylizacja rockowa jak najbardziej na plus!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bosko! Zazdroszczę, ale pozytywnie! To muszą być niesamowite przeżycia :)
    P.S. Tak to już jest, że nie zawsze wygrywa lepszy... masz jednak z pewnością dużo satysfakcji i super wspomnień, których Ci nikt nie zabierze - a o to przecież chodzi!
    pozdr.
    shoppanna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rowniez musze przyznac, ze po prostu po ludzku zazdroszcze tego ze moglas byc w takim miejscu i z takim mistrzem z cala pewnoscia bedzie to niezapomniany czas. Gratuluje udzialu w teamie ;)

    pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. O wy teraz mam powód by was nienawidzić :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna przygoda! Nic tylko pozazdrościć. Lekcję wezmę do siebie i jak 'nie będę mieć co ubrać' potnę jakąś starą bluzkę i pójdę w świat, a co!:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ Ci zazdroszczę! Świetne wydarzenie :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże, chyba pierwszy raz w tym roku jestem naprawdę zazdrosna!
    Gratuluję ci takiego wyróżnienia, ciesze się, że to właśnie ciebie wytypowano, bo to był dobry wybór Roberta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjny event Milena! Dobrze wyczułaś klimat i fajnie, że mogłaś tworzyć strój w Twoim stylu, bo dzięki temu wszystko wyszło naturalnie! Modelka również bardzo dobrze dobrana do tematu stylizacji;) Buziaki:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)))) punków musiała byc moja, a jeszcze zamieszani z dziewczynami z top model mi sprzyjało i victoria trafiła tam gdzie powinna:)))

      Usuń
  10. aaaaj zazdroszczę!! świetne wydarzenie no i dostaniesz swój tiszet <3
    modą trzeba się bawić, a co! po to mamy wyobraźnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mała zazdrość niestety wyprzedziła zafascynowanie :P Świetna akcja!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. ale super..zazdroszcze tak fajnie spędzonego czasu z Robertem (i nie tylko) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oja ale Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja Ci zazdroszczę! Też bym chciała tam być i w tym uczestniczyć!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. bu, a tak mocno trzymałem kciuki! wierzę jednak, że zabawa była przednia. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. no oczywiście, że wasza propozycja była lepsza... uważam, że wygrana stylizacja to jakaś porażka:D

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne zdjęcia i pewnie jeszcze lepsza przygoda:)

    OdpowiedzUsuń
  18. no świetnie! Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Gratuluję! Na pewno był mega fun:)

    OdpowiedzUsuń
  20. wydaje mi się że to siteczko ma wpływ na wygodę i smak poniekąd moze też. Ciężko mi ocenić bo nie piłam jej nigdy bez tego narzędzia. Dla szpanu to na pewno nie jest bo jak się kupuje zestaw herbat to w pudełku jest też bombilla i dzbanuszek :)

    OdpowiedzUsuń