Bro.Kat: Black diamonds


Jest kilka rzeczy, które musicie wiedzieć o węglu. To prawdziwa 'sól ziemi czarnej', siostra diamentu, śląski symbol dobrobytu (ale i - po sławetnych restrukturyzacjach - zaprzepaszczona szansa na lepsze życie). Zapewne i wam kojarzy się głównie z kominami wokół Katowic i z prozaicznym 'dokładaniem do pieca'. Jednak na Śląsku węgiel cieszy się szczególną estymą. Jak dowodzą projektantki z Bro.Kat, jest to sława zasłużona. Bo zamiast węgiel spalać można z niego... zrobić lampę, doniczkę i pierścionek zaręczynowy! 

Bro.Kat to nasze odkrycie wrześniowych targów SWAG – zdolne, kreatywne, zakochane w Śląsku i czerpiące garściami z jego tradycji dwie projektantki, dla których ostatnie tygodnie to prawdziwe pasmo sukcesów. Bogna Polańska i Roma Skuza, tworzące pracownię BroKat, nie tylko projektują biżuterię z węgla kamiennego, która wygląda lepiej niż większość wyrobów wielkich firm jubilerskich. Współpracują także z Agatą Wojtkiewicz, jedną z najlepszych polskich projektantek mody i wystawiają swoje produkty w całym kraju. BroKat to jednak nie tylko biżuteria, ale przede wszystkim projekty wnętrz i akcesoriów wnętrzarskich. Nam właścicielki marki opowiadają o śląskich inspiracjach, swoim spojrzeniu na modę oraz o tym, jak z kawałka węgla zrobić spinki do mankietów.


Na Fashion Weeku w Łodzi biżuteria Bro.Kat towarzyszyła modelkom podczas pokazu Agaty Wojtkiewicz. Po prawej Bogna i Roma z projektantką (w środku).

Jak zrodził się pomysł, by produkować biżuterię z węgla?

Sam pomysł narodził się dosyć dawno. Wyjeżdżając za granicę chciałyśmy zabrać ze sobą pamiątkę ze Śląska, żeby obdarować naszych znajomych. Nie znalazłyśmy na rynku gadżetów, które wydałyby się odpowiednie, dlatego podczas pierwszej burzy mózgów w naszej pracowni powstała idea, aby stworzyć coś samodzielnie i wykorzystać do tego to, co najcenniejsze w naszym regionie, czyli właśnie węgiel. Pomysłów było wiele, ale biżuteria wydała nam się najbardziej odpowiednia na prezent i jednocześnie najbardziej praktyczna.

W jaki sposób powstaje biżuteria BroKat - od idei, przez wykonanie, dystrybucję?

Powstawanie biżuterii to dosyć długotrwały proces. Od pomysłu, poprzez szkice, modele wykonane na komputerze w programach 3D, prototypy, po finalne odlewy łączone z kamieniem. W kwestii węgla doradza nam specjalista, znający wszystkie tajniki tego materiału i wdrażający nas w technologię. Łączenie kamieni ze srebrem wymaga odpowiednich umiejętności i tę kwestię również powierzamy specjaliście. Do nas należy projektowanie kolejnych modeli oraz koordynacja całego procesu. Nasze produkty można zakupić poprzez zamówienie mailowe, a także w naszej pracowni, księgarni Zła Buka, oraz w sklepie Stereodesign przy ul. Morcinka 3a.

Kim są wasi klienci?

Zajmujemy się projektowaniem wnętrz, architekturą oraz produktem. Z zawodu jesteśmy architektami, dlatego większość naszych dotychczasowych klientów to osoby potrzebujące usługi, projektu w tej dziedzinie. Jeżeli chodzi o odbiorców Hochglanców to bardzo szerokie grono osób w różnym wieku. Produkty bardzo często kupowane są w prezencie, ale zdarzyły nam się także zamówienia na pierścionek zaręczynowy. W naszej ofercie znajduje się zarówno biżuteria dla kobiet (kolczyki, pierścionki oraz nietypowe wisiory) oraz mężczyzn (spinki do mankietów). Ofertę zamierzamy stale powiększać o kolejne produkty.

Projektujecie nie tylko biżuterię, ale także (przede wszystkim?) mieszkania oraz artykuły do domu, czy którejś z tych działalności poświęcacie się bardziej, a coś jest działalnością 'przy okazji'?

Główną część naszej pracy poświęcamy architekturze. Opracowanie projektu od A do Z jest bardzo czasochłonne. Produkty miały być dodatkową działalnością.Tworzenie kolekcji odbywało się po godzinach naszej pracy, zawsze było na drugim planie, dlatego wprowadzenie jej do sprzedaży zajęło nam tak dużo czasu. Teraz Hochglance zdobywają coraz większą popularność i zajmowanie się kolekcją zajmuje nam więcej czasu, ale również przynosi coraz więcej satysfakcji.

Najbardziej w Waszych projektach urzekły nas nawiązania do śląskości. Dlaczego każdy projekt odwołuje się do miejsca, w którym mieszkacie?

Bardzo ważny jest dla nas kontekst Śląska, stąd akcent w postaci produktów z węgla jest bardzo wyraźny w naszych pracach. Nawet w naszej pracowni węgiel pojawia się w postaci dużego logo umieszczonego na ścianie. Przy wykonywaniu jednego z prototypów lamp korzystałyśmy z metody z której rzeźbiarze pracujący przy kopalniach korzystają już od lat. Mamy nadzieję, że w pewien sposób uda nam się kontynuować tę tradycję w uwspółcześnionej formie. Myślę jednak, że w architekturze nie każdy projekt odwołuje się do Śląska. W projektach najważniejsza jest funkcjonalność i praktyczne rozwiązania. Nie robimy niczego na siłę. Weźmy przykładowy projekt pijalni czekolady, który realizowałyśmy rok temu – najwięcej czasu poświęciłyśmy na rozwiązanie i rozmieszczenie wszystkich funkcji na tak małej powierzchni.

Jak wygląda Waszym zdaniem 'śląski gust'? Jak Ślązacy urządzają mieszkania? Czy tu widać jakieś wyraźne trendy?

Trudno jest mówić o ogólnym trendzie czy modzie we wnętrzach. Każda osoba ma inny gust, wyobrażenie o idealnym wnętrzu. Na pewno wzrasta świadomość klientów. Coraz więcej osób decyduje się na usługi architektoniczne. Cieszy nas natomiast to, że powstaje powoli trend dbania o to, jak wygląda i funkcjonuje wnętrze. Dużo klientów chce mieć w mieszkaniu coś oryginalnego, coś, co je wyróżni.

A jak się nosi śląska ulica? Jesteśmy szaro-burą masą czy dostrzegacie kreatywność i styl?

Trudno nam na ten temat się wypowiadać, nie jesteśmy specjalistkami w tej dziedzinie. Zdecydowanie coraz więcej osób bawi się modą, eksperymentuje, szuka własnego oryginalnego stylu, szczególnie młodzi ludzie. Coraz częściej spotyka się osoby świadome swojego wyglądu, mające własny styl.Odważniej niż kiedyś poprzez ubiór wyrażamy swoje zainteresowania i poglądy. Śląska ulica stara się podążać za panującymi trendami, ale daleko nam jeszcze do takich miast jak Londyn czy Mediolan.

I ostatnie pytanie, to w zasadzie zadanie: wyobraźcie sobie, z czym można nosić pierścionek Bro.Kat. Do jakiej stylizacji byście go ubrały? z czym się najlepiej komponuje?

Nasze pierścionki można założyć zarówno do ‘małej czarnej’ czy eleganckiej stylizacji jak i do bardziej casualowego, sportowego stroju. Nie ma reguły. My same zakładamy je zarówno na co dzień do pracy jak i na imprezę. Specjalna linia Hochglanców wzięła też udział w pokazie mody towarzysząc strojom dosyć awangardowym projektu Agaty Wojtkiewicz. Agata zaprosiła nas do stworzenia kolekcji właśnie dla niej.


Pokaz Agaty Wojtkiewicz, FW, Łódź.
Spinki do mankietów by Bro.Kat

To zdjęcie nas urzekło - Pan Czesław od rana łupie wungiel pod czujnym okiem Bogny ♥

Doniczki z zarysem katowic wygrały ostatnio konkurs "dobry projekt dla Śląska'

Śląski lans 'na węgiel' czyli Bro.Kat w prasie ;)

Nowość w ofercie - naszyjniki!

Tekst przeczytacie także w portalu bezwyjatku.pl, dla którego mamy przyjemność pisać :)
Zapraszamy też na stronę dziewczyn pracowniabrokat.pl

15 komentarzy:

  1. prawdziwe cudeńka :)


    zapraszam na wyprzedaż szafy na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oryginalne i wyjątkowe, istne cudeńka:) A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie powiem, że Śląsk jest moim ulubionym regionem w Polsce, ale z jego "złotem" jestem na co dzień związana. Niesamowity pomysł z tą biżuterią, na prawdę dziewczyny mają głowę na karku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziewczyny z Bro.Katu pokazują, że Śląsk nie jest wcale taki, jak się wydaje - to miejsce sprzyja kreatywności!

      Usuń
  4. nigdy nie słyszałam o tych ślicznościach ! ;o

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam w Galerii Szyb Willson, są świetni!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow how gorgeous! Love your blog, i'm following! Please follow back? xoxo

    www.fashionmavenmommy.com

    OdpowiedzUsuń
  7. cool pics.

    DressMe: http://erikabarbato.blogspot.it/
    Fb: https://www.facebook.com/erikabarbatoblog

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy o tych cudankach nie slyszalam ..... slicznosci:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe jak to na zywo wyglada i sie nosi;)

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamo, jakie to super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak lubię czerń, tak te cudeńka coś mi nie podchodzą :/
    Może na kimś bardziej żywym musiałabym je zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dziękujemy za wszystkie komplementy i komentarze, a Lenie&Lonie za tak obszerny artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawie to wymyśliły, takie rzeczy tylko na Śląsku ♥ :)

    OdpowiedzUsuń