No PEGs, no silicones, just nature!

Zaczynamy się podejrzewać o prawdziwą tołpomanię. I nie mamy doprawdy pojęcia, czy polski producent ekokosmetyków ma pojęcie, jak wielkie i zagorzałe fanki jego kosmetyków tworzą co jakiś czas tołpowe posty na "Bless the Mess" ale doprawdy nie ma to większego znaczenia. Bo od testowania wciąż nowych produktów Tołpy (m.in. dzięki Merlin.pl - tam mamy wybór kosmetyków Tołpy) jesteśmy uzależnione! 
A Wam chcemy opowiedzieć o niektórych z nich...



1. Modelujący koncentrat wyszczuplający, ok. 70 zł
Sami wiecie, że trudno uwierzyć w świetne działanie produktu wyszczuplającego. By widać było efekty, najlepiej połączyć trzy składniki - zbilansowaną dietę, aktywny tryb życia i odpowiednie kosmetyki. Można też sprawdzić, czy produkty oferowane przez Tołpę sprawdzają się, przy minimalnej interwencji pozostałych dwóch składników dobrego odchudzania się. I co? Na pewno balsam doskonale wchłania się w skórę, już po chwili intensywnego masażu (zgodnie z zaleceniami na opakowaniu - z góry na dół, ruchami okrężnymi) nie pozostaje na ciele ani kropelka. Plusem jest to, że ciało się nie lepi, nie jest śliskie, ani nieprzyjemne w dotyku. Po nałożeniu ( rano i wieczorem!) nie czujemy mrowienia, szczypania, fali gorąca - czyli tego wszystkiego, co zazwyczaj dzieje się przy tego typu produktach. Nasze ciało wypoczywa i jest pielęgnowane. Po miesiącu stosowania nie zauważyłam wielkich efektów odchudzenia, ale... Skóra była niezwykle gładka, dobrze nawilżona i nabrała sprężystości. To naprawdę dobry początek terapii dla skóry (i duszy również). Zapach produktu jest przyjemnym, delikatny. Tym przyjemniej stosować produkt, nie bacząc na to, czy nasze ciało jest kilka minimetrów mniejsze. Zwłaszcza, ze cały czas aplikujemy kosmetyk ekologiczny.

2. Maseczka kompres nawilżająco-odpreżająca na twarz, szyję i pod oczy, ok. 8zł
Mega nawilżenie w małej paczuszce ( a nawet w dwóch), które kosztuje 8 zł? Tak, to możliwe. W ciągu piętnastu minut można przywrócić buzi blask. Ja swoja nawilżającą dawkę zużyłam przed...i po imprezie. Bo wiadomo - by makijaż dobrze się trzymał, a twarz promieniała przez cały wieczór warto przygotować dobry podkład nawilżający. Maseczka ma kremową konsystencję, bardzo ładnie i łatwo rozsmarowuje się na twarzy. Kompres należy trzymać przez około kwadrans, a później obficie spłukać wodą. Jeśli nie wybieracie się później nigdzie, tylko serwujecie swojej skórze domowe SPA, to nawet nie potrzeba nakładać warstwy kremu. Buzia jest naprawdę dobrze odżywiona. Natomiast jeśli, tak jak ja, idziecie na imprezę - macie super bazę do eksperymentów makijażowych i pewność, że nie będzie ani śladu suchych skórek. Z resztą... maseczka się nadaje świetnie także po całonocnych tańcach, hulankach i swawolach. Świetnie likwiduje oznaki zmęczenia i poszarzałą skórę. Dla cery bardzo zmęczonej i odwodnionej kuracja przewidziana jest na każdy dzień, natomiast cała reszta świata powinna stosować maskę dwa razy w tygodniu. Warto!






3. Aksamitny krem-mus do kąpieli Tołpa Vitality, ok. 28 zł
Ciemnoszary plastikowy flakon zawiera 270 ml produktu, czyli nieco więcej, niż standardowa pojemność kosmetyków myjących. Koszt zakupu to około 25 złotych. Zanim jednak wyjaśnię dokładnie, dlaczego ten żel jest naszym jesienno-zimowym must have do mycia ciała, kilka słów sprostowania. Przede wszystkim to nie jest żadne mus, ani nawet krem. To raczej żel o konsystencji mleczka do ciała – dość lekki i wodnisty (co jednak nie jest wadą, bo nie wpływa negatywnie na wydajność kosmetyku). Doprawdy copywriter tworzący opis na opakowania Tołpa Eco Spa chyba nie widział tego produktu na oczy! Na szczęście zatem nie ma tego złego, co by na dobre żelowi Tołpy nie wyszło. Delikatna, lekko tłusta konsystencja (jak się okazuje olejki eteryczne nie tylko pachną ale i nawilżają) tworzy na skórze delikatny ochronny film, dzięki czemu jest ona sprężysta, lekko natłuszczona, elastyczna. Produkt jest wydajny, ma estetyczne i ekologiczne opakowanie, nie był testowany na zwierzętach, nie zawiera silikonów, PEGów, oleju parafinowego ani konserwantów. W składzie za to otrzymujemy prawdziwą bombę naturalnych składników aktywnych: borowinę Tołpa, ekstrakt z tanzańskiego imbiru, ekstrakt z chińskiego żeń-szenia, naturalne olejki eteryczne z werbeny, limonki, cytryny, paczuli. Opakowanie może być poddane recyklingowi.

4. Mleczko-olejek pielęgnacyjny Tołpa Vitality, 43 zł
W składzie mleczka znajdziemy całkiem sporo naturalnych ekstraktów roślinnych o działaniu pielęgnującym i aromatycznym. Produkt zawiera:  borowinę Tołpa, brazylijskie masło babassu, madagaskarski olej tamanu, olej camelina, naturalne olejki eteryczne z werbeny, limonki, cytryny, paczuli. Mleczko o delikatnej konsystencji i białym kolorze wmasowuje się lekko i bez potrzeby długiego wcierania (aczkolwiek producent zaleca 1-2 minutowy masaż skóry, ja uważam, że nie ma takiej potrzeby). Dobrze się wchłania i nadaje do stosowania po porannej kąpieli, gdyż po jego zastosowaniu w zasadzie od razu można zacząć się ubierać. Spora domieszka olejów z egzotycznych roślin co prawda nie czyni z produktu olejku, ale fajnie pracuje wraz z frakcją kremową, co owocuje dobrym nawilżeniem i lekkim natłuszczeniem skóry. Zaznaczam jednak, że nie jest to tak silne działanie, jak po zastosowaniu olejków do ciała, nawet tych suchych. Po kilku dniach używania tego mleczka łącznie z produktem do mycia (krem mus z serii Vitality Tołpy) skóra była w doskonałej kondycji. Powinnam zatem polecać stosowanie obu specyfików w duecie, jednak okazało się to zbyt trudne dla… zmysłu powonienia. Zapach obu kosmetyków (identyczny zresztą) jest bardzo mocno cytrusowo-ziołowy i przy dłuższym stosowaniu może nawet spowodować mdłości albo lekkie zawroty głowy. Dla własnego bezpieczeństwa postanowiłam zatem używać ich oddzielnie – balsamu wieczorem, żelu rano. I to rozwiązanie sprawdziło się znakomicie.





16 komentarzy:

  1. miałam próbki kremu ujędrniającego:) działał błyskawicznie i kiedyś na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś ich używałam, nawet chwaliłam sobie... ale co? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna, szczegolowa recenzja - dzieki dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Również mi się podobała, ale według mnie troszkę ją pogrubiała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam do mnie na konkurs :
    http://lifestoryam.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja tak z zupełnie innej paki powiem Wam,że tytuł bloga jest obłędny xD
    bardzo mi się podoba (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowności :) Z Tołpy miałam tylko maseczkę do cery naczynkowej, ale byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Testowałam wiele kosmetyków tołpy ale jakoś mnie nie zachwyciły :)
    Żadnych szczególnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm to akurat dziwne, bo jakosc znacznie lepsza niz chocby fa czy inne soraye. Dla nas wazne jest takze to, ze kosmetyki sa polskie, ekologiczne, w funkcjonalnych opakowaniach do recyklingu. To calkiem sporo zalet :)))

      Lona

      Usuń
  9. I moje serce Tołpa zdobywa krok po kroku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam mleczko- olejek tołpy, pielęgnuje przyzwoicie ale ten zapach.... z pewnością skutecznie odstrasza komary ;) i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. swietna recenzja - ja tez polubilam te ekologiczne kosmetyki kosmetyki :)))))fajne sa :)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. ołłł zazdroszczę Ci tych kosmetyków, czaje się na nie i czaję :) miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusi mnie ta maseczka oj kusi!:))

    OdpowiedzUsuń