10 najlepszych kosmetyków 2012!

Oto oni. niezłomni towarzysze naszych dni, poprawiacze urody i nastroju. Podczas gdy inne blogi smażą Wam kotlety z najlepszych stylizacji ubiegłego roku, my proponujemy coś innego. Zamiast okryć i świecidełek pokazujemy to, co naprawdę może sprawić, że poczujecie się zdrowsze, piękniejsze, odzyskacie blask. Oto nasz subiektywny ranking 10 najlepszych mazideł i aromatów. Każdy z nich jest dogłębnie wypróbowany i działa w 100%!




Ulubieńcy Lony: 
1. Maseczka oczyszczająca Dr Haushka. Nie znalazłam jeszcze kremu idealnego, za to maseczkę z pewnością. To kameleon - w zależności, czy miksuję ją z kremem nawadniającym, tonikiem rozświetlającym czy olejkiem antybakteryjnym, takie działanie przejmuje.


2. Samoopalacz Pat&Rub. To 100% naturalny samoopalacz, wyłącznie ze składników roślinnych. Najlepiej wygląda miksowany z balsamami w różnych proporcjach - dzięki temu brązuje od razu, ale także nawilża i ślicznie połyskuje.
3. Olejek do włosów Ketastase. Odkrycie końca roku. Jakie to szczęście, że czasem dam się fryzerowi namówić na zakupy. Ten olejek zmienia włosy w jedwab. Jest niesamowicie odżywczy. Nigdy w życiu nie miałam tak błyszczących, gładkich końcówek włosów!
4. Sztyft do ust truskawkowy Noni Care. Najlepszy balsam do ust od lat! A musicie wiedzieć, że zjadam tego parę kilo rocznie, bo mam obsesję na punkcie gładkich ust. Noni care jest naturalną i ekologiczną alternatywną dla drogeryjnych balsamów typu Nivea, Carmex, Yes To Carrots.
5. Naked 2, paleta do makijażu Urban Decay. Nie używam niczego innego. Tylko Naked + czarny liner i tusz. Ta paleta w 100% zaspokaja moje potrzeby makijażu oczu i brwi (kolor tease znakomicie przyciemna brwi blondynek). Uwielbiam też dołączony pędzelek - bardzo sprawny!
*****
+ BONUS: Perfumy Jil Sander Style. Ileż lat na nie czekałam! W końcu jednak Mikołaj poszedł po rozum do głowy i położył duzy flakon (75 ml EDP) pod choinką. Uwielbiam zapachy Jil. Ten, mimo flakonu w chłodnej bieli jest ciepły, karmelowy, otulający. My się zimy nie boimy!





Ulubieńcy Leny:
1. Tusz do rzęs Benefit - They're Real. O jego właściwościach wspominałyśmy już wielokrotnie ( tu i tu, choćby). Wydłuża, pogrubia, utrzymuje się na rzęsach przez dzień cały, a nawet i w nocy. Jest niezwykle wydajny i, przyrzekam, na trwale wszedł w skład mojej kosmetyczki.
2. La Roche Posay Toleriane Teint. Jeżeli marzy Wam się nieskazitelna buzia w żadnym razie nie podążajcie do drogerii. Mawiają, ze Estee Lauder Double Wear jest ideałem. Nic bardziej mylnego. Czym prędzej pośpieszcie do apteki i zaopatrzcie się w tubkę La Roche. Jest dość ciężki i trzeba nauczyć się go dobrze rozprowadzać, ale świetnie kryje, rozświetla, nadaje blasku. To moje nowe/stare odkrycie, bo o właściwościach tego podkładu wiadomo od dawna. Polecam, równie mocno jak Dermablend Vichy.
3. Loreal NutriGold. O tym kremie w złotym pudełeczku również było całkiem niedawno (tu), ale jeśli komuś umknęło to jeszcze raz - gorąco polecam, zwłaszcza podczas mroźnych dni. Gęsty, odżywczy, pięknie pachnie i świetnie nawilża.
4. Dream Mousse Blush, Maybelline. Od lat wybierałam te w kamieniu. Uwielbiam róże, zwłaszcza w kolorach barbie pink, więc to był główny wabik by sprawdzić inną konsystencję. Mus sprawdza się doskonale! Jest równie wydajny, co brat kamień. Idealnie się rozprowadza, jest niezwykle delikatny, rozświetla policzki i nadaje im słodki odcień. Doskonały do dziennego makijażu. Wiem, ze pianki i musy podkładowe nie są dla mnie. Ale róż -  o tak!
5. Tusz do rzęs Diorshow Extase. Zaczęłam od tuszu i kończę tuszem. Tym razem klasyka gatunku, czyli Extase z rodziny tuszów Diora (wraz z białym podkładem). To para idealna, doskonała do wieczornego, teatralnego makijażu. Poświęcisz swym rzęsom 10 minut, a będą wyglądać jak doklejone. Doskonała inwestycja - produkt jest wydajny, elegancki i efekt powala!  





























I jeszcze raz na koniec
- Wystrzałowego Sylwestra i do zobaczenia w Nowym Roku!



30 komentarzy:

  1. Na razie w kategorii dobrzy kryjącego podkładu u mnie króluje revlon, ale poważnie zastanawiam się właśnie nad LRP :)
    wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam naked i teraz kręcę się koło naked2 na prawdę cudowne palety ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam nic z Waszych hitów... Muszę nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi rowniez podobaja sie perfumy jill, rozplywam sie nad Sun:)
    Równiez cudnej zabawy sylwestrowej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm...za wysokie loty jak dla mnie:) Ale może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne recenzje! :) szczęśliwego nowego!

    OdpowiedzUsuń
  7. paletka Naked 2 leci już do mnie :D
    najlepszego dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejek z kerastase,używam i uwielbiam:)
    Samych Radosnych Chwil w 2013 roku!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczęśliwego Nowego Roku Dziewczynki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkie Naj - w Nowym roku:))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też chciałam zrobić podsumowanie roku, ale zwątpiłam!:) Dobrze, że Wy się tym zajęłyście. :)

    Pomyślności w Nowym Roku, dziewczyny!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wam również najlepszego na Nowy Rok:)
    zapisuję sobie co niektóre kosmetyki do wyprobowania w 2013:) naked 2 mam od 2 dni i jestem bardzooo zadowolona, z resztą mogłam się tego spodziewać,bo już Naked 1 mnie zachwyca od ponad roku

    OdpowiedzUsuń
  13. thanks so much for your lovely comment dear!
    happy new year
    http://therubyslippersblog.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zestawienie :-) Muszę zapolować na La Roche Posay Toleriane Teint, miałam podkład La Roche w kompakcie i dobrze krył, ale strasznie cieżko się nakładał, a ten wygląda obiecująco :-)

    Szczęśliwego Nowego :*****

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam na swój blog,a na nim między innymi? (szukaj w starszych postach!!!):bardzo dużo zdjęć z GWIAZDAMI,relacje z premier filmowych,na których byłam i brałam w nich udział,relacja z wizyty w studio telewizji DD TVN,outfity,relacja z premiery płyty MADONNY i dużo czystego lifestyle'u :) OBSERWUJ jeśli chcesz-uruchomiłam niedawno taką opcję! pozdrawiam,Klaudia :)

    PS fajne notki i blog :)

    OdpowiedzUsuń
  16. na pewno na coś się skuszę:):)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zapraszam do mnie na KONKURS:) do wygrania BUTY;)

      Usuń
  17. olejek do włosów jest zdecydowanie także moim ulubieńcem ; )

    wszystkiego najlepszego w nowym roku, duuużo szczęścia
    http://inkaastyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna 10 ulubieńców :)
    Wszystkiego naj... w tym Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmmm...cudowności:)
    Szczęścia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  20. Z przyjemnością spryskałabym się perfumami Jil Sander ;D Dobry pomysł na post, kosmetyczni ulubieńcy roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. fce te perfumy :) zwłaszcza po takim opisie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha, bycie czarownicą też może być fajne :D
    Jak ja lubię takie opisy kosmetyczne! I choć mój blog poświęcony jest innej tematyce, to zaraz sama coś napiszę o kosmetykach, bo jestem wniebowzięta :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę sobie sprawić takie cienie Naked2! Tyle już dobrego o nich czytałam,że musze je w końcu przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ojacieeee! nakłada nam sie sporo rzeczy :D hahahha :D uweilbiam to!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oo widzę że muszę przetestować ten balsam samoopalający:D

    OdpowiedzUsuń
  26. tusz z benefitu uwielbiam dodalabym jeszze bazer hoola :)

    OdpowiedzUsuń