Glossy Box - edycja specjalna Venus+Olay

A już myślałam, że jesteśmy ostatnimi na tej planecie, które jeszcze nie miały styczności z Glossy Box - w końcu od ponad roku trwają prawdziwe wyścigi o palmę pierwszeństwa w odkrywaniu, co znajduje się w kolejnych pudełkach (z Fejsa jednak wiemy, że nie wszystkie dziewczyny czają, o co w tym wszystkim chodzi - warto zerknąć na www.glossybox.pl). No cóż, w końcu mania dopadła i nas. A wszystko przez wyznawaną od miesięcy miłość do maszynek i żeli Gillette Venus - to właśnie nowość tej serii została bohaterem specjalnej, limitowanej edycji Glossy Box. I to własnie o tych karmelkowych cudach opakowanych w złoto chcemy dziś opowiedzieć...





Opinia Lony:
Co nowego można wymyślić w kwestii golenia? Cóż, po rewelacyjnej serii sensitive (naprawdę nie podrażnia), instalowaniu w maszynkach 5 ostrzy i dopracowaniu żeli do golenia, naprawdę niewiele pozostaje w tej kwestii do zrobienia. Ale, ale, Gillette nie śpi! Wstępując w kolaborację ze znanym producentem kosmetyków nawilżających do pielęgnacji twarzy, marką Olay, co zaowocowało prezentacją serii dla skóry suchej w pięknych złotych opakowaniach. Venus&Olay to żel do golenia (dobry, jak zawsze, ale od razu zaznaczam - jedyne czym różni się od poprzedników, jest nie działanie, a perfumowany zapach - bardzo przyjemny zresztą) oraz 5-ostrzowa maszynka z wymiennymi głowicami. I to ona robi wrażenie. Głowice mają monstrualnych wręcz rozmiarów paski nawilżające. I uwaga - dzięki nim golenie nie wymaga żadnych żeli/pianek/mydeł. Wystarczy woda. Patent bardzo fajny i poręczny, a paski nawilżające pachną karmelem i owocami, więc zabieg jest bardzo przyjemny. Jakiś minus? Oj tak, zdecydowanie, cena maszynki. Ponad 50 zł za zestaw z jednym wkładem (to cena regularna, w zestawie Glossy Box całość kosztuje tylko 19 zł) - aż strach pomyśleć, ile kosztują uzupełnienia.

Opinia Leny:
Kiedy w kobiece łapki trafia tak piękne pudełeczko, to niemal bez wahania stwierdza, że musi być pełne skarbów. Maszynki Gillette nie są dla nas nowością, lubimy i używany od lat "jednorazówki" oraz wielorazowego użytku. Jednak połączanie pięciu ostrzy i nawilżających pasków Olay pachnących karmelem jest czymś zupełnie nowym. Maszynka jest dokonała - wystarczy tylko zwilżyć nogi i już można golić, bez odrobinki żelu! Paski ułatwiają golenie, sprawiają, że skóra jest miękka i śliska. Ba, uważam nawet, że dodanie żelu utrudnia proces pozbywania się włosków. Maszynka jest sprytna, dobrze dopasowuje się do kształtu nogi, co usprawnia działanie. Teraz minus - paski w kolorze białym i złotym niestety zużywają się dość szybko. Wielka szkoda. Jednak sama maszynka będzie skutecznie usuwać włoski jeszcze przez długi czas, zatem...Wyciągamy żel i cieszymy się świetnym duetem. I teraz jeszcze jedna uwaga na sam koniec - gdyby owy żel miał kolor złoty byłoby już całkowicie perfekcyjnie. Ale to drobiazg!

Piękne złote ologowane pudełko z magnetycznym zatrzaskiem warto zachować. W czarnym wnętrzu możecie przechowywać np. bizuterię lub małe kosmetyki.

Oto zawartość pudełka specjalnego - żel do golenia (skóra sucha) + maszynka Venus. Oba produkty pełnowartościowe!

W opakowaniu znajdziecie kompletny zestaw (niestety tylko z 1 wkładem) oraz instrukcję użycia.


Ta niewielka kropla żelu wystarczy do pokrycia całej łydki pianą.
5-ostrzowa głowica posiada aż dwa duże paski nawilżające - patent od Olay

Żel szybko zmienia się w puszystą piankę, a ostrze sunie po skórze gładko.
Na koniec prezentacja całego zestawu - trzonek, wkład i zaczep z przyssawką. Pamiętajcie, by mocować go wysoko, poza zasięgiem wody. Wtedy paski nawilżające szybko wyschną i będą dłużej wam służyć :)
Na wiosnę - sprawa jasna jak słońce! Kobiecy zestaw Gillette&Olay. Do znalezienie w Glossy Box.

10 komentarzy:

  1. Dzięki za tę opinię! Chyba spróbuję, bo moje ostatnie nabytki z Venus są, wbrew obietnicom producenta, po prostu fatalne. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo!
      Tylko u mnie był kłopot z jednorazowymi maszynkami, strasznie podrażniały!

      Usuń
    2. U nas obu świetnie się sprawdziła seria dla wrażliwców "Pro Series" - jeśli masz delikatną skórę polecamy także tamten zestaw :)))

      Pozdrawiam. Lona

      Usuń
  2. Śliczne to pudełko! Całość złota, ciekawe czy zbieg okoliczności, czy celowo dobrali pudełko do zawartości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tego nie wiemy (podobne, złote pudełko było także w innej edycji VIP, zatem całkiem możliwe, że to przypadek), natomiast pudełeczko jest tak fajne, że nie ma takiej możliwości, by je tak po prostu wyrzucić :)
      czekam, aż się przeprowadzę do nowego mieszkania (to jeszcze miesiąc, ach!) i tam na pewno zrobię z niego odpowiedni użytek ;))))

      Pozdrawiam! Lona

      Usuń
  3. wszystko wygląda i brzmi super..

    OdpowiedzUsuń
  4. maszynką traktuję jedynie paszki, ale to złote pudełeczko wygląda uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No na Fejsie jak pokazałyście te maszynke, to az sie zdziwilam, bo wyglada jak kosmita :)
    Ale jesli przez ten wyglad wystarczy woda do golenia, to cofam wszystko, bo to musi byc ogromne ulatwienie, a i cena przez to mnie jakos nie przeraza, no bo skoro placi sie za konkretny zestaw, ktory wystarczy na dlugo, to nie jest tak zle.
    Pozdrowienia dziewczyny!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek wystarczy sama maszynka. Nie jest tania, ale goli najszybciej na świecie, dzięki zbudowanym paskom z żelem i kremem nawilżającym. Wystarczy więc czysta woda i gotowe. Naszym zdaniem warto spróbować :)))

      Pozdrawiam, Lona

      Usuń