The girl in the red coat

Podobno rola dziewczynki w czerwonym płaszczyku w "Liście Schindlera" S. Spilberga zrujnowała jej życie.  Przynajmniej tak Oliwia Dąbrowska po latach żali się na łamach tabloidów. Cóż, by może pewnych filmów po prostu nie warto oglądać w wieku 11 lat. Nie mienia to faktu, że czerwony płaszczyk przeszedł do historii kina, podobnie jak czerwone pantofelki Dorotki z krainy Oz. Bo soczysta czerwień to chyba najbardziej wyrazista barwa natury. 





Moje wspomnienia z czerwienią są o niebo przyjemniejsze, niż Oliwii. Ten kolor zawsze kojarzy mi się z łąkami usianymi makami, które były żywym dowodem pełnego rozkwitu wiosny i początku lata. O dziwo, mimo tak pozytywnych konotacji, nigdy nie nosiłam się na czerwono (no może z wyjątkiem dodatków). Aż tu nagle parę tygodni temu dopadam wiosenną kolekcję Top Secret w sklepie internetowym i... trach! najpiękniejszy, wyrazisty, klasyczny - nie wiem, co bardziej mnie zaskoczyło: fakt, że podoba mi się klasyczny płaszcz czy to, że ów jest krwisto czerwony?

Do kompletu dobrałam więc klasyczne dodatki, prostą wełnianą spódnicę, czarne botki i takież same rajstopy (swoją drogą, jeśli poszukujecie klasycznych rajstop dobrej jakości i w świetnej cenie, polecam E-Lady, mamy od nich pokaźną kolekcję klasycznych gładkich rajstop 40 DEN za... 8 zł). I tylko koszula Ahaishopping (także mistrz ceny - tylko 10$) zadrukowana w uszminkowane usta, niczym porozumiewawcze mrugnięcie oka daje znak, że ten zestaw nie jest do końca poważny :)







A co będzie, gdy Lona zobaczy na ulicy gołębia? Głupia mina!

Top Secret coat | Solar skirt | Ahaishopping blouse | E-Lady tignts | Mohito bag | Ryłko shoes


23 komentarze:

  1. pięknie wyglądasz, płaszczyk ma świetny kolor i genialna całuśna bluzeczka:)) A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czerwień to niesamowicie kobiecy i pozytywny kolor! Twój płaszcz jest super, a zestawiony z buziakową koszulą to już mega mega mega :-) Zdjęcie z gołębiem rządzi :D Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe też mi się spodobała ta fotka. Stoi niby taka pańcia w płaszczyku, ale gdy pojawia się zwierzątko... od razu natura z człowieka wychodzi :D
      Uściski!
      Lona

      Usuń
  3. Niewątpliwie Ilonko czerwien to Twój kolor! Ale słodkie usta! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. I love your coat! Kisses.
    http://solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się boję czerwonego:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lena pochwal się przy okazji wynikami treningów z Ewą Ch.
      Lona - gratuluję stanu!

      Usuń
  6. no a tobie świetnie w tym kolorze, uwielbiam czerwień za to, że jest taka kobieca !!! super!
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham czerwienie, wspaniała koszula!!! u mnie dzis tez czerwony post
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
    z pozdrowieniami z Gdyni,
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam taką koszulę i noszę ją do czerwonej lubi białej marynarki :) Pięknie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Koszula jest prześliczna, jeszcze za taką cenę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. no no... a mi wydaje się, że ten odcień czerwieni to jednak nie twój kolor!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia doboru koloru włosów? Bo ostatnio mam ciemniejsze :)

      Usuń
    2. wpada tak jakby w pomarańcz. Być może wpływ na to ma także kwestia zdjęć - światło i filtr foto.

      Usuń
  11. Podoba mi sie calusna koszula:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, co jak co, ale z koszulą się bardzo polubiłyśmy :)
      Tego na zdjęciach nie widać, ale ma bardzo fajny, miękki materiał.
      Niby w stylu jedwabnym, ale jednak dużo przyjemniejszy dla ciała.

      Usuń
  12. Strasznie podoba mi się akcent w postaci całusków na kołnierzyku! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie Ci w czerwonym! Pokochaj ten kolor:) Pozdrawiam http://asmileoflife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Czerwony płaszcz raczej do mnie nie przemawia, ale koszula którą masz pod płaszczem jak najbardziej tak!!!

    OdpowiedzUsuń