Walking with the dog



Parę miesięcy temu miałam takie postanowienie, że zmiana mojego stanu nie wpłynie znacząco ani na prowadzenie bloga, ani tym bardziej na zdjęcia i teksty na nim zamieszczane. O święta naiwności! Co ja sobie myślałam w te zimowe wieczory, gdy jeszcze Pan Brzuch nie był widoczny, wchodząc na trzecie piętro nie dostawałam zadyszki, a robienie zdjęć na bloga nie było wyczynem porównywalnym ze zdobyciem Tarnicy (ewentualnie jakiegoś innego szczytu w wybranym paśmie górskim)?! Przecież nie jestem w stanie na zdjęciach być 'prawie w ciąży', ani 'ledwo w ciąży', skoro to już połowa szóstego miesiąca, a potomek rośnie na potęgę i ma wpływ na każdą minutę mojego żywota.


Dlatego, chcąc nie chcąc, kolejne zdjęcia blogowe (oczywiście te, na których mnie widać) są jednocześnie dokumentacją tego przedziwnego procesu zachodzącego gdzieś tam wewnątrz mnie. Wszelki opór jest bezcelowy, a jak widać nie tylko oliwa sprawiedliwa - brzuch też na wierzch wypływa :))) Pozwólcie zatem, że zaproszę Was na mały spacer w towarzystwie nienarodzonego synka, przesympatycznego psiaka-intelektualisty (cudowny t-shirt, odkąd przyszedł z Sheinside, noszę minimum raz w tygodniu, bo za każdym razem, gdy go zakładam i widzę w lustrze, mimowolnie się do psiaka uśmiecham - jest uroczy!), no i oczywiście moi!








 Sheinside funny t-shirt | H&M Mama trousers | Cubus jacket | Melissa ballerinas | Stradivarius bag | Primark earing | Yes rings | Venezia necklace


24 komentarze:

  1. Bardzo fajne połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że jesteś w ciąży *.*. Pięknie wyglądasz. Bardzo ładny naszyjnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) w ciąży dobór ubrań jest utrudniony, ale robię co mogę ;)

      Usuń
    2. ja jak bylam w ciazy to od tego miesiaca juz w orach chodzilam jak ostatni siersciuch:) wygladasz slicznie!

      Usuń
  3. brzuszka nie widać a maluszek coraz większy! gratki !

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny look!

    pozdrawiam,

    http://zabic-garsonke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie synuś??? Gratuluje:)) Ależ się cieszę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na 100% chłopak, ush nie pozostawia cienia wątpliwości, a lekarze pytają Piotrka czy jest pewien, że to jego, bo rozmiar powiedziałabym nieeuropejski ;)))

      A jak Wasz robaczek? Daje wcskórę?
      Buziaki!

      Usuń
  6. Wspaniały outfit,t-shirt jest mega i śliczna fryzura :)
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę wyszedł mop na głowie przez dżdżystą pogodę, ale cieszę się że mimo to się podoba :)))

      Usuń
  7. piękna biała marynarka! Zachwyca mnie też Twoja bluzeczka i buciki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądasz przepięknie! a psiak taki radosny, że jak tu się nie uśmiechać;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no to rozwiązanie jest proste - Lenka niech się skupi na ciuszkach, a Ty weź się za kosmetyki :D wiesz ile będzie miała potem nowości do prezentowania na blogu :D
    Ilonka, a co to znaczy, że bobo już teraz jest bardzo dużo?! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Połowa 6 miesiąca?:) W życiu bym nie powiedziała. Masz bardzo malutki brzuszek, Ilonko. :) Zdrówka życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. buty i t-shirt są fantastyczne! a Ty kwitnąco wyglądasz :)

    pozdrawiam i zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana kwitniesz! A piesek słodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądasz ślicznie :)
    Ps.Marynarka cudowna <3,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pisałam to już pod innym postem, ale co tam - miłych słów nigdy dość :) Gratuluję Ilonka, brzuszka, bloga i w ogóle! Dziennikarzyny rodzą syny, nie ma co. Pozdrawiam, śledzę, czytam. Ola, koleżanka z niedawnej przeszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, że mi napisałyście z Edzią :D
      Dziękuję bardzo, trzymaj kciuki bo sytuacja jest nadal z gatunku zaskakująco-przerażających. no ale coś w tych synach jest, Szylko też ma chłopca ;)

      Usuń
    2. Ilonko, Dorota K. też choopa porodziła, w zeszłym roku chyba!
      Ło Jezusicku, miej nasz babiniec w opiece miłosiernej, bo nieuchronne to oblężenie, nieuchronne!
      A tak serio, to myślę, że po prostu nadszedł czas na zmiany w ICH mentalności - te zmiany zaczniecie od własnych synów! Ja tam wciąż czekam na radosny moment :(, ale liczę, że przewodzić tym zmianom będzie jakaś szalona i odważna kobitka z Trójmiasta, jakaś Polcia na ten przykład... Się zrobi się :)

      Usuń
  15. Moje drogie Panie Dziennikarzyny, czyż to nie wygląda na zwieranie szeregów do trzeciej wojny światowej Mężczyźni kontra Kobiety??? Jak mi nie obiecacie, że drugie (i trzecie) będą dziewuchy, to się do Was nie odzywam!

    Ilonka, wyglądasz przefajowo z brzuszkiem! Cieszę się niezmiernie, że się Wam taki cud trafił, tym bardziej, że gdzieś tam w środku czuję się niejako matką chrzestną tegoż cudu, bo ledwie wpadła nad morze, nasłuchała się od nas o dzieciach i proszę! Na efekty terapii nie trzeba było długo czekać :)
    Trzymaj się tam dzielnie z tym "nieeuropejskim rozmiarem" synka, będzie dobrze!
    Obie macie się zjawić z synami nad morzem - będziemy ich uczyły szydełka, gotowania i bycia uległymi wobec płci pięknej, acz twardej!

    Buźka!

    ed

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edziulaaaaaaaaaaaaaaak!
      No pewnie, że to wasza sprawka :D
      Nagadaliście o dzieciach i bach! Nie minęły 2 miesiące i zaciążonam :D

      A synek zostanie wielkoludem - waży juz kilo, a tyle to miał za 2 tygodnie, więc rośnie jak szalony!

      Usuń
    2. No właśnie! Ja naprawdę nie wiedziałam, że Ty taka podatna jesteś! Zawsze miałaś swoje zdanie, taka samodzielna dziewczynka z Ciebie była, żadnych złych wpływów, narkotyki nie, dziękuję, alkohol owszem, ale tylko lampka wina dobrej jakości, cieniutki papierosek raptem do tego, a tu taki numer :)))

      Jak będziecie nie planowali drugiego :), to zapraszamy! Chętnie dopomożemy w sferze czysto abstrakcyjnej!

      Usuń