Let the sunshine in!



Chyba nareszcie przyszło. Oby na dłużej bo od tych deszczów, wiatrów, niepogody powoli zaczynałyśmy popadać w depresję. Lato czeka, akacje przekwitły, zostało jeszcze tylko kilka dni szkoły. Jak tu nie zazdrościć uczniom ponad dwóch miesięcy laby! Nam pozostaje głównie balkonowe obcowanie ze słonecznymi promieniami, przed którymi trzeba się należycie chronić, by skóra nie ucierpiała. No to mamy dla Was kilka propozycji by Merlin.pl, które pozwolą się rozkoszować ciepłymi dniami w sposób odpowiedzialny, nie narażając się na nieprzyjemne skutki oparzeń.

Lona testuje:
Ponieważ opalanie w ciąży nie jest zalecane przez lekarzy (mogą się pojawiać przebarwienia na skórze, które potem trudno usunąć) to mnie dostały się do testów kremy z filtrami do ciała. I bardzo dobrze, bo mając do czynienia z dwoma osobnikami, mogłam je sobie porównać i wybrać ten, który bardziej mi odpowiada. Do testów otrzymałam:
1. Macrovita nawilżające mleczko do twarzy i ciała z filtrem SPF25, 150 ml, cena 65,17 PLN
2. BioPlasis organiczne mleczko do opalania z filtrem SPF15, 150 ml, cena 66,72 PLN

Oba kosmetyki to półka eko z certyfikatami (m.in. GMO free, ICEA), nie są testowane na zwierzętach, nie znajdziecie w nich także filtrów chemicznych. Sama natura. Kosmetyki mają podobne ceny, więc ten aspekt także nie wyłania lidera. Ale są różnice, które dla mnie mają kolosalne znaczenie i to właśnie one sprawiają, że bezwzględnie lepszy jest produkt Macrovity. To melczko posiada wygodną i higieniczną pompkę do aplikacji, ma lekką konsystencję i wchłania się w ciągu 2 minut po nałożeniu (BioPlasis nawet do 10 minut). Jest też bardziej uniwersalny, gdyż nadaje się do zastosowania na twarz (jest nieco ciężki, ale dla cery normalnej i suchej się nada). Oba kosmetyki dobrze chronią przed czerwcowym słońcem podczas balkoningu :) Niestety nie mam szansy w tym roku zabrać je nad ocean, więc testu w południowym słońcu zdawać nie muszą. Mimo wszystko z czystym sumieniem polecam Macrovitę, a BioPlasis jako rezerwę federalną (oba kosmetyki świetnie nawilżają i są wodoodporne).






Tak rozprowadzają się kremy - z lewej Macrovita, gładko i niemal bez śladu, z prawej BioPlasis, pozostawiający białe wyraźne ślady.



Lena testuje:
1. BioPlasis Organiczny krem nawilżający do twarzy z filtrem SPF 30, 50 ml / 57,49 zł
Ten krem to coś zdecydowanie dla mnie. Bardzo wysoki filtr pozwala mi każdego dnia cieszyć się spokojem. Bo przyznaję bez bicia - nie lubię się opalać. Od zawsze podoba mi się typ urody "Królewna Śnieżka", gdzie karnacja jest śnieżnobiała, usta jak maliny, a włosy kruczoczarne. Daleko mi do wymarzonego ideału, ale krem BioPlasis świetnie sprawdza się w słonecznych warunkach. Jest ciężki, nie nadaje się pod makijaż, no chyba, że mówimy tylko o delikatnym przypudrowaniu twarzy. Nałożenie podkładu nie wchodzi w grę. Jest naprawdę ekonomiczny, bo już niewielka ilość pozwala skutecznie zamaskować całą twarz. Utrzymuje się przez cały dzień, a formuła pełna ekologicznych składników (olej mastyksowy z Chios, oliwa z oliwek, aloes, nagietek) daje bezpieczeństwo. Minus - zapach, do którego trzeba przywyknąć.

2.MACROVITA - łagodzące mleczko do twarzy i ciała po opalaniu 150 ml / 39,52 zł
Niegdyś mleczka do ciała po kąpielach słonecznych kojarzyły się wyłącznie z długim wylegiwaniem się na plaży. Dzisiaj, wiedząc, że słońce w mieście może być niebezpieczne powinniśmy używać łagodzących kremów każdego dnia. Mleczko Macrovita idealnie spisuje się zamiast balsamów nawilżających po kąpieli. Jego składniki podtrzymują opaleniznę, zapobiega złuszczaniu naskórka (okropne uczucie, prawda?), a także łagodzi i odżywia. W jego składzie znajdują się witaminy, a także lukrecja i miód. Pachnie uroczo i daje skórze wytchnąć.   






























7 komentarzy:

  1. szkoda, że filtr nie nadaje się pod makijaż,
    mój ulubieniec to BB Clinique spf 30, nawet przy wylegiwaniu się na plaży ciało mam opalone a buźkę nie:) do tego fajnie ujednolica cerę i daje satynowe wykończenie twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam taką karnację, że o opalaniu mogę zapomnieć, bo później cierpię..;/
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hey there! I know this is kinda off topic but I was wondering if you knew where I could locate a captcha plugin for my comment form?

    I'm using the same blog platform as yours and I'm having difficulty finding one?

    Thanks a lot!

    My homepage :: Video Marketing

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie to żadna wada, jeśli krem nie nadaje się pod makijaż, bo z tego co wiem, działa tylko ten filtr z kosmetyku najbardziej na wierzchu - czyli nie ma sensu kłaść SPF 30, a na to podkładu z SPF 5 czy bez filtra :-)

    Po tej recenzji aż się chce robić zakupy, ale odczuwam niedosyt informacji o filtrach niechemicznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ bardzo Cię proszę kochana :D
      Informacje już się podają ;)
      filtry zastosowane w ekokosmetykach nie są filtrami chemicznymi, tylko mineralnymi, to ma swoje konsekwencje. Takie filtry odbijają lub pochłaniają promienie słoneczka naturalnie, bez dodatków substancji wytworzonych w laboratoriach (że chemiczne alergizują, to pewnie wiesz).Tymczasem dodatek minerałów i naturalnych wyciągów tez chroni przed słońcem, jest naturalny i bezpieczny dla wrażliwców, dlatego lepiej postawić właśnie na takie kosmetyki.

      Usuń
  5. oo, w samą porę - słoneczko zaczyna bardzo przygrzewać!

    Kasia

    OdpowiedzUsuń