Bonjour Balloon!

Zaczniemy od wielkich podziękowań dla pewnych panów, którym wreszcie udało się zebrać Lenę i Lonę przed obiektywem. W tym samym czasie. Zdarza się to wyjątkowo rzadko, więc dla nas to super doświadczenie i frajda. Panowie z 8thday mięli nie lada zadanie. Musieli przebrnąć przez niechęć i focha, przekupić szarlotką i bez mała upić. By wyszło. Oto jeden z fragmentów naszej współpracy, bo zdjęciom nie było końca, a pomysły nasuwały się z minuty na minutę.

Mija osiemnasty miesiąc istnienia Bless the Mess, szykuje się mnóstwo zmian, nie tylko tych osobisto-rozmnożeniowych. Blog to nadal wielka przygoda, codziennie odkrywanie nowych inspiracji i zabawa. Wspomniałyśmy o tym nie raz - najwięcej radości przynoszą nam nowe znajomości i doświadczenia, które nie byłyby możliwe gdyby nie mały, wirtualny światek. I doskonałym przykładem jest właśnie znajomość z 8thday. Pewnie minęlibyśmy się na sosnowieckich ulicach i chłopcy nie mięliby szans pomęczyć się z nami podczas wspólnych fotek. Szkoda, prawda? ;)

Zapraszamy na pierwsza odsłonę kolaboracji Bless&8thDay. Inspirowanej stylem Richardsona, gdzie człowiek i emocje są na pierwszym planie. Emocja towarzyszące dobrej zabawie. Są balony, uśmiech i (prawie) pełen spontan. A ja Lena, powiem Wam w tajemnicy, że ostatni raz tak stremowana byłam... Nie pamiętam Ślub to nie był, ani matura, ani rozmowa kwalifikacyjna, ani nawet wystąpienie przed dużą publiką. Chyba zatem po raz pierwszy. Co zdziwiło nie tylko mnie.  








18 komentarzy:

  1. 3 od końca czarno-białą fotkę powinnyście dac na nowy nagłówek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie umiemy się zdecydować, ale jakaś na pewno będzie w przywitaniu :))))

      Usuń
  2. piękne zdjęcia !!!

    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny, wyglądacie przepięknie! Dobra robota! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne foty...bije z nich wielka radość i dobra energia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a wiecie, że ostatnio się zastanawiałam, czy miałyście jakąś wspólną sesje na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyglądasz z brzuszkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ktoś tu jest w ciąąąąążyyyyy! Gratulcje! :D
    [ja na szczęście ciążowy etap mam już za sobą, nic przyjemnego leżeć kilka ostatnich miesięcy :P]

    OdpowiedzUsuń
  8. 18 miesięcy, o jejku, ale to szybko leci! ♥
    zdjęcia są świetne, moim ulubionym jest ostatnie, ma w sobie coś 'więcej'! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia, no i gratulacje - 18 miesięcy to już prawie jak 2 ciąże :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna sesja dziewczyny:) Miło się Was ogląda:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sesja bardzo... urocza i przyjemna (tak, nie znalazłam lepszych słów na jej opisanie). Bardzo dobrze, że się zgodziłyście!

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo dziewczyny!!!Fotki rewelacyjne!!!Nie ma co się denerwować-tremę trzeba kopać w tyłek i iść do przodu!A takie fotki są najfajniejsze!I tak trzymać!!
    No i gratulacje z okazji 18 miesięcy-już niedługo będzie okrągła rocznica-ciekawe co fajnego przygotujecie z tej okazji;)Będę zaglądać z ciekawością:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniałe!!!!
    ✮ ✮ ✮ ✮
    Wakacyjne pozdrowienia:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń