IsaDora make-up: oczy, brwi i usta

Szwedzka marka kosmetyczna IsaDora skończyła 30 lat. Hmmm, to zupełnie tak, jak ja [Lona w sensie]. Przez ten czas zapracowała sobie na opinię pewnej przyjaciółki, która potrafi wydobyć blask z niejednej kobiecej twarzy. I dobrze, bo po ostatnich testach produktów makijażowych możemy te opinie śmiało potwierdzić: kosmetyki są przyjemne w użyciu, mają delikatne formuły, estetyczne opakowania i nade wszystko - dobrze skomponowane kolory. Zapraszamy do lektury recenzji trzech produktów IsaDory: podwójnych cieni do powiek, wodoodpornej kredki do brwi i błyszczyka w pisaku.

1. Podwójne cienie do powiek Light&shade, kolor 32 dusty mauve
Według obietnic producenta są to cienie odpowiednie dla wrażliwców, nieperfumowane, przetestowane okulistycznie. Wybór kolorów jest naprawdę spory,  zestawy komponowane tak, by podkreślać i rozświetlać spojrzenie. Mnie trafił się zestaw jasnego beżo-różu i ciemniejszego szaro-fioletowego. Musę przyznać, że nie jestem wielką fanką mocnych fioletów na powiekach, więc to lekkie rozmycie, przydymienie koloru szarością bardzo mi odpowiada. Cienie mają bardzo delikatną, jedwabistą konsystencję i bardzo dobrze się rozprowadzają (co ciekawe także dołączoną do zestawu pacynką, mimo jej mikrych rozmiarów). Utrzymują się na powiekach ok. 8 godzin, nie zauważyłam żadnego zbierania w załamaniach powiek, także dodatkowe punkty lansu dla IsaDory! Ach i najważniejsze - jaśniejszy, różowawy odcień pięknie lśni, jest więc odealny do podkreślania wewnętrznych kącików oka. Bardzo polecam.






2. Wodoodporna kredka do brwi, kolor 34 light brown
Zdecydowanie najbardziej miękka kredka do brwi, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia. Ma to swoje zalety i wadę. Zacznę od wady, bo jest jedna, ale ważna. Wbrew nazwie, kredka ta nie jest wodoodporna. Chyba to przez tę miękkość, ale nie wytrzymuje próby czasu, upału czy kąpieli. Czy to znaczy, że trzeba ją odprawić? Ależ skąd. warto dać szansę temu kosmetykowi, bo jest to bardzo porządny kawałek ołóweczka ;) Superłatwo się nakłada i rozprowadza, nawet początkujący dadzą radę. A jeśli coś pójdzie nie tak, z pomocą przychodzi umiejscowiona na końcu kredki szczoteczka, którą znakomicie rozetrzemy produkt i złagodzimy linie i dorysowane 'kreseczki'. Dla moich jasnych włosów i oprawy twarzy kolor light brown jest odpowiedni, oprawa oka wygląda naturalnie. Odkąd ją mam, używam codziennie. A na wzmocnienie trwałości znalazłam osobiste wyjście, pokrywam brwi żelem utrwalającym z zestawu do brwi Smashboxa.



Brwi i oczy przed i po makijażu. Efekt wypada delikatnie i naturalnie prawda?



3. Isadora Twist-Up Gloss Stick
Błyszczyk z kolorem szminki, i to na dodatek w formie kredki? Lubię bardzo! Od kilku miesięcy tego typu kosmetyki do ust trafiają na drogeryjne półki i do naszych torebek. Prawdopodobnie dlatego, że są poręczne, efektowne i łatwe w użyciu. Maluszek od Isadory na pierwszy rzut oka wygląda na dający mocny kolor - nic bardziej mylnego. Nałożony na usta nawilża je mocno, ale kolor jest niezwykle subtelny i naturalny. W sam raz do makijażu dziennego bądź jako dopełnienie mocno podkreślonego oka. Szminka/błyszczyk ma gęstą, mięsistą konsystencję i zdecydowanie zmiany temperatury mają wpływ na jakość kosmetyku. Trzeba uważać i sprawić, by za bardzo się nie rozgrzał! Przyjemny zapach i smak, który w żadnym razie nie przypomina niczego sztucznego - to plus. Zdecydowanie polecam fankom lekkich makijaży. Świetny gadżet, lecz nie możemy liczyć na super trwały i intensywny kolor.



4 komentarze:

  1. Przepiękne cienie, zresztą uwielbiam ich poczwórne, masa cudownych kolorów, oj nabrałam ochoty by dziś coś nimi wyczarować :)

    http://bluegirl-ewa.blogspot.com/2013/02/isadora-eye-shadow-quartet-moja-paleta.html moje skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne kolorki cieni :) lubie takie olowki do ust :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny makijaż ;) tak, jest bardzo naturalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny makijaż!

    OdpowiedzUsuń