Mini pack Douglas



Pakowanie last minute? W sam raz na ostatnie, wrześniowe wojaże. Bo pierwszy jesienny miesiąc sprzyja podróżom, zwłaszcza tym weekendowym. Przyjemnie wybrać się w góry, które pomalutku zmieniają barwy. Dobrze jest mieszkać na Śląsku, bo choćby do Wisły to rzut beretem! A jak skutecznie spakować walizkę, by nie ciążyła a w środku znalazły się kosmetyki wielofunkcyjne? Oto właśnie tajemnica... Dzięki Douglas miałyśmy okazję przetestować kilka "drobinek" mieszczących się nawet do plecak.

Lena testuje:
1. XSmall Essentials Face - płyn do demakijażu, 9,90/50ml
2. XSmall 4-In-1-All Over Cream - krem do ciała, ok.10 zł/75 ml  
Wyjątkowy krem do twarzy, ciała, stóp, a nawet włosów! Brzmi tajemniczo? Otóż jest. I mimo tego, że przysłowie mawia - jeśli jesteś do wszystkiego, to tak naprawdę do niczego, to tym razem porzekadło się myli. Krem świetnie sprawdza się jako ochrona i baza nawilżająca. Jest gęsty, bardzo wydajny i doskonale pachnie. Co pewne - nadaje się także na włosy. Aplikowałam na końcówki, włosy nie były obciążone ani przetłuszczone. Wielki plus. Służy też świetnie jako krem na dzień - bogata formuła sprzyja również nałożeniu podkładu, twarz nie jest przeciążona. Polecam! Mniej zachwytu wzbudził we mnie płyn do demakijażu. Jeśli miałabym do używać w podróży, kiedy warunki sanitarne są czasem spartańskie, to byłabym nieco zawiedziona. Micelarna formuła nie sprawdza się podczas wojaży. Ze zmywaniem makijażu płyn nie radzi sobie piorunująco, a na twarzy pozostawia tłusty fluid. Więc nie pozostaje nic innego, jak tonik albo żel i woda. Nie oszczędzamy czasu i energii. 


Lona testuje:
XSmall gentle eye make-up remover, 9,90/50 ml
XSmall generous foam shower gel, 8.90/75 ml
Zacznę może od samej idei serii XS, bo ta jest zdecydowanie warta uwagi - wszystkie produkty, które znajdziemy w serii (a są to m.in. toniki, mleczka, kremy, zmywacz do paznokci w saszetkach, dezodorant, balsam do ust, chusteczki odświeżające) są tak pomyślane, zaprojektowane i spakowane, że można je zabrać na wyjazd i powinny wystarczyć na tygodniowe, albo nawet dwutygodniowe wojaże, a do tego każdy ma pojemność poniżej 100 ml, dzięki czemu spokojnie ląduje w bagażu podręcznym i żaden celnik go Wam nie odbierze ;))) 



I o ile ten pomysł oceniam bardzo wysoko, już jakość samych produktów niekoniecznie. W żelu pod prysznic najfajniejsza jest pojemność - 75 ml t dokładnie tyle, ile potrzeba podróżującej przez kilka dni parze zakochanych (że też inni producenci nie pomyśleli o wyjazdach we dwoje i z uporem maniaka lansują 50-mililitrowe żele podróżne, które zawsze zbyt szybko się kończą). Podoba mi się także delikatny zapach, bardzo uniwersalny, przypominający kosmetyki hotelowe dobre zarówno dla panów jak i pań. Trudno jednak spodziewać się po żelu XSmall jakiegokolwiek, poza myjącym, działaniem. A że się pieni... no pieni się, bo ma SLES w składzie.
Lepiej co do jakości oceniam płyn do demakijażu oczu - faktycznie (co zauważyła powyżej Lena) jest tłusty i zostawia film na powiekach, jednak w przypadku zmywania makijażu na wyjazdach uznaję to za zaletę. Wiadomo - tłuste zmywacze radzą sobie dobrze nawet z wodoodpornym makijażem, więc jeśli stawiamy na skuteczność, to pakując do torebki tę mała fiolkę mamy pewność, że najbardziej szalone kreski wykonane na nocne party znikną zanim położymy się spać (także te brokatowe, wykonane supertrwałym linerem).




12 komentarzy:

  1. pomysł faktycznie dobry, szkoda, że więcej firm tak nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę że chyba skuszę się na taki krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe!!|

    zapraszam


    www.live-style20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zbieram przez cały rok takie małe buteleczki a później ulubieńców przelewam do nich na wyjazdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, jak były takie mini kosmetyki w glossyboxie to tez korzystam z tych buteleczek.

      Usuń
  5. Fajne takie miniaturki i rzeczywiście w sam raz na podróż ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. no widzisz, wiele razy przechodzilam obok tego zestawu, trzeba wyprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele razy na nie zerkałam (stoją zazwyczaj tuż przy kasie) i choć wyglądają zachęcająco i UROCZO to nie skusiłam się i chyba nie skuszę - mam swoje sprawdzone produkty - a pojemność? Wolę sprawdzoną jakość :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednak wole sprawdzone produkty ale w mini opakowaniach, lub w przezroczystych i opisanych buteleczkach czy pudeleczkach.

    OdpowiedzUsuń
  9. po ten krem chętnie wstąpię przy kolejnej wizycie w agorze ;d

    OdpowiedzUsuń