New look by Akademia Stylizacji #katowice


Akademia Stylizacji w Katowicach to miejsce dość świeże na urodowej mapie miasta. Jest częścią dużego kompleksu fit&beauty na tzw. Trzech Stawach - centrum handlowego niemal w centrum miasta. Zaproszenie do spędzenia wspólnego przedpołudnia i zmiany looku przyjęłam z uśmiechem na ustach. Kilka postów temu sami stwierdziliście, że kondycja moich włosów nie jest najlepsza, więc taka wizyta była doskonałym pomysłem. Dodam jeszcze, że Lona również czeka na swoją kolej. Będzie super hot mamuśką z nowym wizerunkiem, także w jej życiu jeszcze więcej zmian. Póki co na fotelu fryzjerskim usiadłam ja. Dotarłam także do kącika manicure, więc zmian był co nie miara.

Kasia, stylistka fryzur, przeprowadziła za mną wnikliwą rozmowę o kondycji włosów, moich oczekiwaniach, przyjrzała się strukturze i zniszczeniom na mych kędziorach. Wspólnie ustaliłyśmy cięcie, kolor, a także kolejne kroki zmiany wizerunku. Bo trzeba było przygotować włosy do zmiany barwy - deokoloryzacja, odżywienie, przygotowanie do nałożenia jednolitego koloru... Pracy naprawdę było sporo! Ale przyznaję, że czułam się rozpieszczona w każdym calu. Kilka godzin spędzonych w Akademii Stylizacji to doskonała myśl, by wejść w klimat jesieni. Ach... Pracowałyśmy na kosmetykach marki Loreal.

Prócz zmiany koloru i fryzury, miałam szansę przywrócić formę mym paznokciom. Dominika, stylistka, skrupulatnie przygotowała płytkę do nałożenia lakieru. Precz skórkom, nierównościom! Kiedy dotarłyśmy do kolorów było znacznie trudniej. Marka OPI proponuje całą gamę tęczy. Jak w sklepie z łakociami! Choć mnie najbardziej zaintrygowała kolekcja The Bond Girls, bo prócz filmowych inklinacji lakiery po nałożeniu na paznokcie nabierają chropowatej, piaskowej struktury. Na moich paznokciach pojawił się kobiecy kobalt. Zaskakujący faktura dodaje pazura pazurom!

Świetna atmosfera i przede wszystkim pełne zadowolenie podczas finału. Bo prócz nowych kolorów, pozbycia się bardzo znoszonego ombre, postawiłam na asymetryczną grzywkę. Mam wrażenie, że odejmuje kilku lat i dodaje filuternego charakteru. A co najlepsze - do Akademii Stylizacji mam naprawdę niedaleko. Bo zamierzam stać się stałym bywalcem. A jeśli jesteście z okolic, to zajrzyjcie na profil fb Akademii, bo jeszcze cztery dni trwa konkurs, w którym do wygrania jesienna metamorfoza.

Konsultacje trwają...

Jak wybrać odpowiedni kolor? Oto jest pytanie!
Bye, bye ombre.

Bo jesteśmy tego warte.
Dekoloryzacja trwa. A włosy były nawet zielone. Momentami!

Jesienna kolekcja marki OPI.
I szyld, dla zapominalskich.
The new look!

13 komentarzy:

  1. Efekt końcowy podoba mi się. Fajny kolor i długość. Włosy wyglądaj na zdrowsze i mniej zniszczone, ale.....
    czekam na więcej zdjęć fryzury :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z długości poszło, więc są zdrowsze. i to nawet czuć! :))))

      Usuń
    2. zgadzam się całkowicie! fajny Ci w tym nasyconym brązie!

      Usuń
  2. Nie mogłam się doczekać aż pokażesz zmianę! I muszę przyznać, zmiana na plus! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Włosy wyglądają świetnie! pasują Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny kolor, do twarzy Ci w nim:)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładnie Ci w tej fryzurze!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Metamorfoza bardzo udana, pięknie Ci w nowym kolorze i cięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. porownalam fryzure z ta z poprzedniego posta: zdecydowanie lepiej! to juz byl czas na to ombre:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lena poproszę więcej zdjęć po metamorfozie!! ;) Ja wybieram się do nich na dniach, nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń