Clubs

Zdjęcia z zaskoczenia. Pożyczonym aparatem. Robione praktycznie o zmroku [ach ten okiektyw 1.4!], jeszcze w mojej asymetrycznej fryzurze. Niewymuszone. Szybkie. Dość nawet zabawne. Lubię je, bo sa takie... nieblogowe :)


Co na nich? Radość z powodu wieczornego wyjścia, ukochane botki Kurt Geiger, w których - bez cienia przesady - chodzę codziennie, nonaszancko spięta wygodna koszula Top Secret oraz tytułowy bohater - naszyjnik z Treflem (ang. clubs) od ByDziubeka. Mój ulubiony symbol karciany, odkąd z rodzicami na rajdach po Bieszczadach ciupaliśmy w tysiąca w schroniskach. Miałam wtedy jakieś... 8 lat.












Płaszcz Camaieu | spodnie, torebka Zara | botki Kurt Geiger | bluzka Top Secret | naszyjnik By Dziubeka

14 komentarzy:

  1. Ależ fajnie wyglądasz! Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukałam skąd te frędzle, skąd te frędzle widać, a to z torebki :D Fajne spodnie. Całość bardzo przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tą torebkę! udało się za 70pln z wysyłką ach ja konformistka ;P P.S pierwsze zdjęcia najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądzasz tak świeżo.
    Fryzura bardzo Ci pasuje, świetny kolor i cięcie !
    Bije od Ciebie radość :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. takie spodniolegginsy nie służą Twoim nogom...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lona, cudny zestaw! Takie luzaki są zawsze najpiękniejsze :-))) PS. ja z kolei zawsze świrowałam na punkcie pików :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny zestaw! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak Ty pieknie wyglądasz! 2 pierwsze zdjęcia są przecudowne! Ta fryzura idealnie do Ciebie dobrana! I buty świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajnie wyglądasz! też lubię takie niepozowane, niekoniecznie blogowe zdjęcia. co zaskakujące, albo i nie - zazwyczaj wygląda się na nich lepiej niż na tych pozowanych :D

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń