Dlaczego Fashionelka nie ma racji... czyli naprawde najlepsze seriale 2013!


Pozwalam sobie otwarcie wejść w polemikę z Fashionelką, oczywiście żartobliwą, po tym jak przeczytałam jej prywatne serialowe podsumowanie roku. Jak bardzo różni się od mego! Tam gdzie Eliza się zachwyca, tam ja zapominam, że poświęciłam kilkadziesiąt minut na wpatrywanie się w ekran. I czekam na swoje hity. Zapomnijcie więc o Pretty Little Liars czy Hit the Floor. Zapraszam na przegląd małych-wielkich form, które porządnie zamieszają Wam w głowach!

Lista rozpocznie się od dwóch premier 2013, potem kolejność już tylko alfabetyczna. Ciężko wybrać przecież najlepszych.


 

 Uwielbiam Szekspira! Na studiach miałam szansę zetknąć się z lwią częścią prac brytyjskiego mistrza pióra, ale Makbet znany jest chyba wszystkim. Historia małżeństwa bezwzględnie walczącego o władzę to także idea fix serialu tworzonego przez Davida Finchera (Siedem, Fight Club, Dziewczyna z tatuażem) i Kevina Spacey. Znakomite political fiction wciąga bezwzględnie. Śledzimy losy kilku osób uwikłanych w amerykańską politykę na najwyższym szczeblu. A Spacey puszcza do nas oko i... Podkrada się jak upiór, coraz bliżej. Swojego celu...




 Była polityka, to teraz będzie sex. I to taki, który może oglądać nawet odrobinkę młodszy widz. Serial ten bowiem edukuje. Możemy spostrzec jak bardzo na przestrzeni kilkudziesięciu lat zmieniła się wiedza na temat ludzkiej seksualności. Co bardzo ważne - obserwujmy jak kobieta pełnoprawnie dochodzi... Dochodzi! I to na wszystkie sposoby. Nasi główni bohaterowie to ekscentryczny lekarz William Masters i niezwykle wyzwolona Virginia Johnson. Oboje przełamują tabu i z przytupem wchodzą w wyzwolone lata 60'.






Tutaj po raz pierwszy i jedyny zgadzam się z Fashionelką. To serial wart uwagi, trzymający w napięciu, a nawet wywołujący gęsią skórkę. Nie lubię horrorów, ale z ciekawością zerknęłam. I powiem tak - to genialny mix wielu klisz znanych nam z wielkich filmów, a do tego kawał amerykańskiej popkultury. Nie przedłużam, ale mówię szczerze - tylko dla tych, co lubią się bać!




Czasem sama się zastanawiam czy do mego niegrzecznego wizerunku i upodobań (motory, rock'r'rolle, czaszki, sam mrok!) pasuje miłość absolutna do brytyjskiej arystokracji chadzającej w krynolinach i gorsetach. Ale to prawda. Rozmówki przy herbacie, sztywne zasady podawania obiadu i kąśliwe, choć nie pozbawione ironii, uwagi mieszkańców Downton kręcą mnie jak mało co. Akcja serialu rozpoczyna się w 1912, choć w sezonie czwartym jesteśmy już w rozjazzowanych latach 20'. Co prawda brytyjska klasa wyższa powoli zaczyna mieć poważne problemy z trwaniem w tradycyjnych okowach, ale miło się ją podgląda.




To nie tylko serial tego roku. To pewnie będzie serial dekady. Ale to wszystko było do przewidzenia jeśli zna się choć odrobinkę oryginał literacki. Tam akcja jest równie wartka, bohaterowie mają tak samo cięte języki, a krew i chuć miesza się z miłością do władzy. W zasadzie, to zastanawiam się czy jest sens pisać cokolwiek więcej, bo przecież wszyscy o Grze o tron słyszeli, a pewnie co bardziej dociekliwi powtarzają pod nosem "Winter is coming" czekając na kolejny sezon. Co bardzo lubię - poza sporą grupą głównych bohaterów, seria naszpikowana jest intrygującymi postaciami pobocznymi. Mrau!




To moje odkrycie i wielki błąd, że tak późne. Pochłonęłam i żałuję. Nie powiem dlaczego, bo nie chcę Wam psuć zabawy, ale nie sadzę by sezon czwarty miał tyle ikry, co pozostałe. Co ciekawe, w tej produkcji po raz pierwszy odkąd pamiętam, pojawił się bohater ultradobry. I w żadnym razie nie jest to postać płaska, nieciekawa i przewidywalna. Zwie się Saul Berenson i... to tylko jeden z trójki głównych bohaterów. Pozostała dwójka jest równie smakowita. A teraz sedno - to historia pracowników CIA szpiegujących na Bliskim Wschodzie. Niemoralnie wciąga.




 To znów brytyjski cukiereczek. Tym razem przenosimy się do Whitechapel z 1886 roku i błąkamy się po brudnych uliczkach Londynu poszukując morderców. Akcja rozpoczyna się na pół roku po tym jak Kuba Rozpruwacz dokonał ostatniego mordu. Jednak ta dzielnica kryje znacznie więcej mrożących krew w żyłach historii. Mamy świetną ekipę detektywów oraz przystojnego chirurga pochodzącego ze Stanów. I co ciekawe - twórcy zadbali o to, by w fabule znalazły się wątki autentyczne (organizacje, strajki, wydarzenia). No i ten wszędobylski angielski akcent! Mniami.




Tutaj wszystko składa się na to, by serial był moim faworytem. Gang handlujący bronią to niegrzeczni panowie w skórach jeżdżący na motorach. W tle mamy kawałek dobrego bluesa, rocka i country. I fabułę pełną mordów, zemsty i braterskiej miłości. W sam raz na ulubiony serial, bo i silnych kobiet jest tam również kilka. Twórcy zaserwują nam jeszcze jeden, siódmy sezon. Myślę, że równie mocny, bo w ostatnim nas nie oszczędzali i pożegnali kilku "topowych" bohaterów. Roar :D

 


Top of the Lake - ciekawie zapowiadający się kryminał z Jane Campion w tle.
Peaky Blinders - brytyjski smaczek, który przeniesie mnie do mafijnego Birmingham

A Wasze typy? 
O czym zapomniałam? 
Lena.

https://www.facebook.com/lenalonablog?ref=hlhttp://instagram.com/btmlenalona#

21 komentarzy:

  1. Absolutnie uwielbiam Downton Abbey, idealnie się wpisuje w mój gust. Te intrygi,stroje a przede wszystkim dżentelmeni to coś co sprawiło,że oglądam go namiętnie ;p Tylko nie znoszę tej rozpieszczonej Mary haha ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chciałabym być czasem taką rozwydrzoną Mary;) sama przyjemność być wiecznie uwielbianą ;)))

      lena

      Usuń
  2. Mnie w tym roku spodobało się 2XL, generalnie nie oglądam seriali i rzadko zdarza się, że coś mi się spodoba. Z Twojej listy w tym roku mam zamiar obejrzeć Grę o Tron :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak widać Fashionelka gustuje raczej w durnowatych serialikach dla nastolatek czy tez sfrustrowanych i niedopchniętych kur domowych - ja skłaniam się jak najbardziej ku Waszej liście a moim bezsprzecznym ulubieńcem od początku do końca jest serial SOA <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam z niecierpliwością na "Grę o tron". "Homeland" mnie nie wciągnął. "House of cards" i "Master of sex" własnie wpisałam na listę. A pozostałe propozycje niestety narazie odpadają ponieważ oglądam jeszcze "Revenge", "Grey's Anatomy" i niestety drugi raz w życiu jestem na bieżąco z "Teletubbies" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam wszystkich z listy, ale gra o tron to mój faworyt.
      Jest megaaa!

      Usuń
    2. Fakt. Pierwszy raz w życiu pochłonęłam 3 sezony serialu w 2.5 tygodnia :D

      Usuń
  5. Grę o Tron kocham i ja!
    Chociaż chyba najbardziej uwielbiam The Walking Dead :) Z niecierpliwością czekam na wznowienie sezonu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Grę o tron ! <3
    ale spróbuję obejrzeć te pozostałe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z tych seriali. Może w tym roku uda mi się nadrobić serialowe zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Downtown Abbey ma ten urok dawnej anglii.
    Te konwenanse, rytuały.
    Jak u Austen!

    OdpowiedzUsuń
  9. zaczęłam kiedyś z głupa od Plotkary, nie dotrwałam do końca, potem jeszcze Emily Owens M.D, Pretty Little Liars, Heart od Dixie, Dextera, Housa i każdy z nim po 2 odcinkach wyłączałam. Jeden jedyny, któremu jestem wierna i płaczę na każdym odcinku to niezaprzeczalnie Chirurdzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tych propozycji oglądam tylko American Horror Story ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, może to kwestia wieku, ale bóg mi świadkiem, że od 10 lat nie obejrzałam ani jednego serialu. .no w sumie jak bym miała go w nadmiarze to ...ale, że mi go wciąż brakuje to ciszę się jak dziecko gdy uda mi się obejrzeć z dziećmi bajkę. .. Boże jaka ja jestem stara. ...Zazdroszczę Ci....

    OdpowiedzUsuń
  12. House of cards i Homeland uwielbiam, a od siebie polecam Dextera, The Following i Scandal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Dextera wciągałam kiedyś namiętnie!

      Usuń
  13. Homeland. Lie to me, choć to przeszłość.

    OdpowiedzUsuń
  14. A jakie filmy wybrała Fashionelka?

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo rzadko oglądam jakieś seriale:) Alę z tych oglądałam akurat grę o tron:D Czekam na kolejny sezon:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gre o Tron uwielbiam i tylko czekam na kwiecień gdy to nadejdzie kolejny sezon! Winter is Coming! <3

    OdpowiedzUsuń