Spacer z aparatem, niemowlakiem i... mnóstwem gadzetów!

Czym się różni bycie blogerką od bycia blogerką - mamą niemowlaka? Ano tym, że gdy wychodzicie z na spacer i robicie zdjęcia nowych stylizacji na bloga (tak wiem, już to samo w sobie jest trochę dziwne ;)), towarzyszy Wam w wózku lub w foteliku owo niemowlę (ewentualnie poza kadrem niemowlęciem opiekuje się tata). Filip jest niezwykle wyrozumiałym dla mojego hobby dzieckiem - nie denerwuje się, że lezy 'zaparkowany' na chodniku, kiedy my z Leną zajmujemy się sobą. A tu taki psikus! Zamiast robić zdjęcia sobie, obskoczyłyśmy go z aparatem i bach! Jedno, drugie, trzecie...

Bo przy okazji dzisiejszego wpisu, który tak naprawdę tylko pozornie jest o Filipie, chciałam pokazać Wam część mojego 'dzieciowego' ekwipunku. Nie czarujmy się, te wszystkie kolorowe torebki, pojemniki, organizery nie są przeznaczone dla niego. To frajda i ułatwienie dla mnie! A że matka uwielbia gadżety ułatwiające i uprzyjemniające życie, stelaż wózka jest obwieszony jak nowojorska choinka na Times Square. Ale wszystko jest potrzebne! Organizer to alternatywa dla rodzicielskiej torby Storksak (pokazywałam ją w tym poście), pojedyncze etui na butlę równie dobrze utrzymuje temperaturę dziecięcego mleka jak i... kawuni mamusi. A etui na smoczek już nie raz uratowało nam życie (znacie to pewnie bardzo dobrze - płacz, zaieszanie i bieganie po domu z pytaniem 'gdzie jest smoczek?').

Niby nie na gadżeciarstwie polega macierzyństwo, ale mam wrażenie, że otoczona ładnymi i funkcjonalnymi pomocnikami od Built jest i mnie, i Filipowi nieco milej spacerować po Katowicach i wybierać się do znajomych na ploteczki i obiadki :)














Mam na sobie: kurtka, spodnie Mango | koszula Nife | botki Zara
Filip ma na sobie: kombinezon Cocodrillo | czapka F&F

Ekwipunek Filipa od Built:  
pokrowiec na butelkę, Paci Finder pokrowiec na smoczek, przenośny  
przewijak Changing Pad z kieszenią na pieluszki.

Tekst: Lona, zdjęcia : Lena
https://www.facebook.com/lenalonablog?ref=hlhttp://instagram.com/btmlenalona#

24 komentarze:

  1. ejże u Was tak ciepło jest? u mnie śnieg i zima prawdziwa, a tu widzę matkę bez czapy, a dziecię bez rękawic!!!

    Wracając do ekwipunku - jak pomyślę, że znowu musze się za tym rozglądać i co gorsza brać na spacer pół domu to trochę słabo mi się robi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano tak ciepło, tylko słonka brak. Dzisiaj cuś pada, ale deszcz.
      Co do ekwipunku - ja jestem miestrzynią upraszczania sprawy. Zawsze mam wszystko podwójne, żeby nie pakować i przepakowywać. W przewijaku pieluchy i chustki na stałe 'zamontowane', etui na smok też na stałe przypięte, żeby nie zapominać, pokrowiec na butlę zawsze w kuchni przy ekspresie w zasięgu wzroku. Tylko lunch bag to taka nasza zachciewajka (no ładny i z uszami!).
      Ale, ale... rozglądać się będziesz? Czyżby nowy potomek się szykował???

      Usuń
    2. ha! no to extra, gratuluję!
      Kompletowanie ładnych rzeczy nie jest takie straszne ;D
      Mnie bardziej przerażało samo macierzyństwo, ale okazało się, że i to nie jest wcale straszne! Szkoda, że daleko mamy, byłoby o czym poplotkować!
      Buziaki, Ilona

      Usuń
  2. Świetne i ładnie wyglądające gadżety :) Patrzę na nie z sentymentem bo i mnie takie rzeczy sprawiały dużo przyjemności a jak jeszcze ułatwiały życie to było super :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ah jeju pasuje ci wózek z dzieckiem :)))) mrr. piękne masz spodnie <3
    // klikniesz na moim blogu w baner sheinside?

    OdpowiedzUsuń
  4. Post na moim czasie. Fajna sprawa z tymi gadżetami, muszę się rozejrzeć. A co to za stelaż, x-lander?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Mutsy Evo
      Mam też gondolę i spacerówkę, ale tym razem byliśmy u Leny w odwiedzinach, więc wzięłam sam stelaż i wpięłam w fotelik maxi cosi :)
      xlander ma okropnie ciężkie stelaże, nie polecam.

      Usuń
    2. Dzięki!
      Ja już jedną nogą prawie w szpitalu a z wózkiem wciąż problem:D

      Usuń
    3. Nie dziwię się!
      Wózek to najdroższy zakup wyprawkowy i trzeba dobrze przemyślec taki wydatek.
      Poza tym ja np. mieszkam na 3 piętrze i dla mnie każdy kilogram miał znaczenie, wózek miał byc kompaktowy i lekki. Jeśli mogę coś jeszcze podpowiedzieć - szukaj niedużego rozstaawu kół, bo nie zmieścisz się do wielu wind i sklepów :)))
      A jeśli tematyka dzieciowa Ci jest bliska, zapraszam na swojego parentingowego, młodziutkeigo bloga: http://blog.happybaby24.pl/

      Najlepszego! Lona

      Usuń
  5. super oboje wyglądacie a te gadżety przyczepione do wózka Filipka tylko go upiększają :)
    bardzo Ci ładnie w tak spiętych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super mały niech rośnie zdrowo

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia-fajnie jesteś ubrana:)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze a u nas zimno, nie ma mowy o takim spacerku

    OdpowiedzUsuń
  9. Są praktyczne i cieszą oko :D A dzieciowi to wszystko jedno, byle sucho i ciepło miał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki Filipek ma cudowny kombinezon! O bozuchno, cudowny! Taki słodziak ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dopiero zdążyłam się rozstać z większością gadżetów. Moja Rozrabiaka skończy w kwietniu dwa lata więc, teraz kiedy idziemy na spacer, to już bez wózka, wszystko co potrzebne noszę w torebce :) W kwietniu też przybędzie druga dziewczynka, i choć wiele rzeczy mam to na pewno nie powstrzyma mnie to przed kupowaniem kolejnych gadżetów ;) Śliczna torba w groszki! Pozdrawiam z Rudy Śląskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten sam wózeczek :) rewelacyjny, prawda? :) my z Tymonkiem wozimy się już spacerówką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna zdj

    obserwuje i licze na to samo http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Całe szczęście że pogoda Wam dopisuje bo jak zobaczyłam gołe rączki Filipka to aż mnie zatkało. U mnie słońca pełno ale -6stopni i zimniej!

    OdpowiedzUsuń