Nieprzyzwoicie tanie, a dobre. Czy to mozliwe?

W tym tygodniu Lena pokazywała swoje ulubione kosmetyki selektywne. Drogie, dobre, w pięknych opakowaniach. Ale przecież równie wielką frajdę (a może nawet większą) daje odkrywanie na półkach drogeryjnych kosmetyków za kilka, kilkanaście złotych, które bardzo pozytywnie zaskakują. Taki kosmetyk można sprawić sobie od ręki, nie pisać listów do Mikołaja, nie odkładać, nie polować na promocje. Po prostu biorę i mam.

Nieprzyzwoicie tanie, a działają
Właśnie tego rodzaju produkty produkuje firma Ingrid Cosmetics. Znajdziecie je w drogeriach i na półkach w supermarketach. Ceny są aż nieprzyzwoicie niskie (lakiery za piątaka, podkłady za ósemkę, cienie poniżej 20 złotych), stąd pewnie niejedenostrożny zakupowicz ominie je szerokim łukiem. Jakież więc było moje zaskoczenie (bo jestem typem takiego zakupowicza, zbyt niska na moje oko cena od razu budzipodejrzenia), gdy dostałam paczkę z kolorówką właśnie tej marki, zaczęłam używać i... świat się nie zawalił! Nie dostałam wysypki ani ataku zaskórników, twarz nie pokryła się plamami a makijaż nie spłynął po godzinie.



Najlepszy i najtańszy BB ever! 
Oczywiście nie mogę powiedzieć, że wszystkie produkty są cudowne i lepsze od ekskluzywnych produktów Chanel czy Clarins, ale nie o to chodzi. Ingrid, miast bublem, okazał się znakomitą propozycją do wykonywania codziennego, lekkiego makijażu. Krem BB to naprawdę najlepszy drogryjny BB jakiego kiedykolwiek używałam (wyprzedza Maybelline, Gosh, Garnier, Bandi, a nawet... Estee Lauder). Choć po wyjęciu z tubki jest nieco żółtawy (testowałam odcień 01), to pięknie stapia się ze skórą i - jak na BB - bardzo ładnie kryje przebarwienia i drobne nierówności skóry. Cera wygląda świeżo i wymaga jedyni korektora pod oczami i przypudrowania strefy T. I pamiętajcie, to czyni kosmetyk za 8 złotych!

Duet iskrzących cieni & baza
Nie tak spektakularnie, jak BB, wypadają produkty Ingrid przeznaczone do makijazu oczu. Jeśli chodzi o bazę, nie zauważyłam spektakularnego przedłuzenia trwałości makijażu (ale może to pochwała dla cieni solo?), natomiast w przypadku cieni, sama jakość produtu jest bardzo dobra, opakowanie bardzo poręczne (coś w rodzaju boxu z czterema rpzegródkami, w każdej zatopiony pędzelek do cieni. aplikuje się tym ustrojstwem superłatwo i bardzo przyjemnie, a sypki cień nie ma prawa wypaść z opakowania, więc nie ma strat produtu), mam natomiast problem z ilością iskrzących drobinek. Jest ich baaardzo dużo. I o ile świetnie wypada to w przypadku odcieni jasnych, rozświetlających przestrzeń w kąkikach wewnęrznych czy pod brwiami, to ciemne odcienie dają już trochę efekt disco. Aby używać ich na co dzień, trzeba albo lubić disco (hehe) albo nauczyć się dozować je bardzo oszczędnie. Biorąc jednak pod uwagę cenę cieni (niecałe 18 zł), jest super.





Tekst i zdjęcia: Lona
Kupić, nie kupić?
Z ręką na sercu warto kupić BB. Cienie można, bazy chyba nie trzeba. Niemniej, pozostając pod wrażeniem relacji jakość-cena ja się na kolejne kosmetyki Ingrid skusiłam (już zamówione, przybędą w tym tygodniu), a jeśli któryś z nich okaże się hitem, dam znać.

A może chcecie od nas dostać zestaw Ingrid?
Jeśli lubiecie testować kosmetyki na własnej skórze, chyba ta opcja będzie najrozsądniejsza. Mamy do oddania zestaw kosmetyków Ingrid. Dokładnie taki, jak testowałyśmy: baza pod cień, krem BB, poczwórne cienie do powiek. Do tego jeszcze płyn do kąpieli o zapachu orchidei. Jeśli macie chęć takowy zestaw zabrać do domku, wystarczy, że wypełnicie poniższy formularz a my wylosujemy jedną osobę, która dostanie kosmetyki.


---------------------------------- EDIT ---------------------------------
Kochani! Otrzymałyśmy 180 zgłoszeń, co nas bardzo zaskoczyło. Widać, że Ingrid Wam się spodobały, więc obiecujemy, że to nie ostatnie rozdanie z tą marką. Tymczasem, do rzeczy.
Zestaw Ingrid?Verona otrzymuje Monika Monkiewicz z Głogowa. Gratulujemy!
 
 

14 komentarzy:

  1. zastanawiam sie na kupieniem tego BB :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc nigdy nie zwracałam uwagi na tę markę, ale skoro tak polecacie, a cena jest świetna to zapewne się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba się skuszę na krem BB :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A to ciekawe. Ja, jeśli chodzi o kremy BB, to do tej pory tylko Garniera stosowałam i stosuję. Jak skończę, to czeka na mnie Nivea, ale chętnie sprawdzę coś za taką cenę:). Naprawdę żywo zainteresował mnie ten produkt:).

    Zapraszam do siebie na inglotowy kolorowy zawrót głowy - http://takjakwzyciu.wordpress.com/2013/11/17/kolorowy-zawrot-glowy/ :).

    OdpowiedzUsuń
  5. hi! nice blog!!
    follow to follow?
    let me know!!
    http://defishencia.blogspot.ru

    OdpowiedzUsuń
  6. ja akurat zawsze korzystam z takich tanich produktów i nigdy mnie jeszcze nie zawiodły :)))
    // klikniesz na moim blogu w baner sheinside?

    OdpowiedzUsuń
  7. zaintrygowałaś mnie tym kremem BB. jak za ósemkę, to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gdzieś już czytałam o tej bazie pod cienie i zastanawiam się nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę, a szukam właśnie dobrego BB...

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam te cienie i były to moje ulubione przez bardzo bardzo długi czas:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm..nie mam żadnego kosmetyku z firmy Ingrid,ale jeśli tak je polecacie i cena jest dostępna ,to chyba się skuszę ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja mam podkłady Ideal Face i bazę pod cienie z Ingrid i jak dla mnie ideał! Fajnie tu u Ciebie obserwuję :-) i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. używam od baaaarrrrrdzooo dawna podkładu mineral silk&lift 16h w zimie odcień29 w lecie [się zdaża] odcień30 próbowałam i lirene i maybelline i astor ,bell i naprawdę ten i tylko ten mój nr1 dobrze się rozprowadza nie ma smug efekt końcowy super jak dla mnie poza tym nie spina skóry, nawilża i naprawdę długo się utrzymuje

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam cienie, więc mogę co nieco o nich powiedzieć. Opakowanie faktycznie poręczne i oryginalne, ale na krótką metę. Okazuje się, że dolna częśc szybko moż eodpaść, co stało się w przypadku moich cieni i zaowocoowało rozsypaniem się zawartości... Masakra, tym bardziej, ż ekolory naprawdę ładne i dosyć trwałe. Okazuje się, ż etradycyjne opakowania jednak są górą...

    OdpowiedzUsuń