Program 30 dni zdrowia: dieta 3D Chili, dobre jedzenie, ruch!

Wiecie co jest najtrudniejsze? Deklaracja.
Nie przed sobą stojącą przed lustrem. Nawet nie przed Mężem albo Przyjaciółką. Deklaracja przed Wami. Bo przecież tutaj bywacie, znacie nas, komentujecie nasze blogowe poczynania. Dokładnie wiecie jak wyglądamy, kim jesteśmy. Powiedzenie tak wielu osobom - od dzisiaj przyrzekam solennie, że będę dbać o to co znajduje się na mym talerzu, nie będę unikać wysiłku fizycznego, zaczynam od nowa, to naprawdę wielkie wyzwanie! Ale i... motywacja. To właśnie ona zagrzewa nas do walki. O lepszą kondycję na wiosnę, pozbycie się niezdrowych nawyków i znalezienie idealnego rozwiązania dietowego dla siebie. I naszych bliskich, bo i oni - całkiem nieświadomie - na tym skorzystają.

Zatem: Obiecujemy!
Najbliższe trzydzieści dni będzie towarzyszyć nam zdrowa, urozmaicona i pyszna dieta 3D Chili. Możecie zapytać dlaczego właśnie ona? Czy to jakaś moda? Czy ktoś nam za to płaci? Nie, nie. To nasz świadomy wybór, który wcześniej poprzedzony był opiniami innych użytkowniczek, a przede wszystkim solidnym przestudiowaniem jadłospisu. Bo to właśnie on jest kluczem do sukcesu. Posiłki muszą być pyszne i sycące. Do tego zdrowe, i jeśli chodzi o 3D Chili, mocno doprawione. To sprawia, że niemal każda potrwa smakuje inaczej. Serek wiejski z papryką i ziołami prowansalskimi, to zupełnie innych smak niż ten sam serek z odrobiną szczypiorku czy rzodkiewki. Dieta jest interesująca bo posiłki można wymieniać. Śniadanie z dnia 5 zamienić na to z 8. Bo wolimy, bo smakuje nam bardziej. Podobnie z przekąskami i kolacją. Co jeszcze? Dostępność produktów. Nie musimy poszukiwać glonów, dziwnych syropów czy rzadkich niskokalorycznych ryb. Spokojnie możemy zaopatrzyć się w składniki w najbliższym markecie, a zapewniamy Was - wiele produktów jest u Was w lodówkach i szafkach. Trzeba je tylko odpowiedni skomponować. Tyle na dobry początek. O tabletkach wspomagających dietę opowiemy niebawem. Jesteśmy ciekawe efektów. Dzisiaj dzień pierwszy!

Dieta? To jeszcze za mało.
No dobra... Nie samym jedzeniem człowiek żyje. Zadbamy jeszcze o nasza kondycję fizyczną, bo daleko jej do ideału. Chcemy by w naszych głowach zaczęły rodzić się te słynne endorfiny, o których ciągle mówi Ewa Chodakowska. Przyjemność z ćwiczenia i wysiłku fizycznego. W zasobach domowych posiadamy treningi na X-BOXA. To całkiem niezły pomysł na pierwsze rozgrzewki i przygotowanie zastanych mięśni i stawów do ćwiczeń. A już jutro zaczynamy przygodę z Pure Jatomi Katowice. Lecimy po karnet, zabieramy dobre buty i robimy rekonesans fitnessu i siłowni.

Trzymajcie za nas kciuki...albo... Przyłączcie się do nas! Bo przecież razem jest łatwiej i przyjemniej. Opowiadajcie nam o swoich porażkach i sukcesach. O tym jak najlepiej się motywować, w jakich butach chodzić na fitness, jak ćwiczyć w pracy, kiedy teoretycznie nie ma na to warunków. Nasze fit posty będą pojawiać się częściej, będziemy opowiadać Wam jak idzie, z czym mamy kłopot i o czym warto pamiętać.









Tekst, foto: Lena&Lona
https://www.facebook.com/lenalonablog?ref=hlhttp://instagram.com/btmlenalona#

9 komentarzy:

  1. Naprawdę polecacie te tabletki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie możemy ani polecić ani doradzić. Jesteśmy po pierwszym dniu diety i brania tabletek

      Usuń
    2. Proszę się do mnie odezwać jak będą panie widzieć jakieś efekty.

      Usuń
    3. Będziemy raz na jakiś czas opisywać przebieg diety. Bo to nie tylko tabletki ale przede wszystkim sposób odżywiania zaplanowany na każdy dzień. No i od jutra włączamy sport. Będziemy w kontakcie :)))

      Usuń
  2. Dieta jest świetnia i schudłam na niej 4 kg! Posiłki urozmaicona i bardzo smaczne. Wdrożyłam je na stałe do jadłospisu i np. makaron ze szpinakiem, fetą i pomidorami mogę jeść non stop :)

    Tabletki niestety do bani i mi nic nie dały. Przypuszczam, że w połączeniu z dietą i ćwiczeniami przyniosą pożądane efekty. Trzymam kciuki Dziewczęta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki.
    Gdybyście chciały kiedyś pobiegać, to dajcie znać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten makaron z kurczakiem wygląda smakowicie! można prosić o przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieplaczku to jest chińszczyzna :) Paski kuraka plus mieszanka mrożonki chińskiej, trochę sosu sojowego i zielona pasta curry. Mniam :))

      Usuń
    2. aaaa i jeszcze przyprawy. Imbir i kolendra.
      Koniecznie świeże, bo mają zupełnie inny smak.
      Kolendra suszona daje zupełnie inny efekt.

      Usuń