Nasze najlepsze: pudry do zadan specjalnych.

Zwykle najwięcej uwagi poświecamy podkładom, tuszom i szminkom. Kochamy landrynkowe róże do policzków i neutralne palety cieni. Ale puder? Czy można zakochać się w pudrze? Toż to zwykły proszek bezbarwny, najczęściej talk, czasem z drobinką jakąś, czasem z kolorem.... My jednak mamy prawdziwego hopla na punkcie tych sypkich i prasowanych, a im bardziej wymyślne opakowane i zastosowanie, tym większa radość z użytkowania. Tacy są bohaterowie dzisiejszej notki - piękni, wielofunkcyjni, poręczni i diablo skuteczni. Będziecie zaskoczeni.

1/ J. S. Douglas Söhne - rozświetlający puder do ciała, 59 PLN/6g
Piękny jak Johnny Depp w Don Juanie de Marco, nieprzewidywalny i dla każdej z nas (o, w zasadzie też jak Don Juan ;)). Flakon zawiera drobniutki puder, który aplikujemy na twarz, dekolt, ciało i włosy (tak, włosy!) Co daje? Pięknie połyskuje perłowymi drobinkami i niewielką ilością brokatu. Wygładza skórę, daje ten aksamitny dotyk, oczywiście nabłyszcza, ale także delikatnie perfumuje. Bo to jest Proszę Państwa niesamowity magik. Jego uzywanie to prawdziwa przyjemność, a kompozycja zapachowa jest po prostu boska. Na karnawał, na imprezę, na co tylko chcecie. A gdy sie już skończy, flakon można napełnić dowolnymi perfumamii cieszyć się dalej szklanym cudeńkiem z retro pompką. Matko, jak ja kocham ten produkt!




2/ Clarins Bronzing Duo SPF 15, mineralny puder brązujący, 145 PLN/10g
Kiedyś myślalam, że moim objawieniem jest puder brązujący Stila (odc.01), ale to było kiedyś... Odkąd w moje łapki wpadł Clarins to on został liderem wyścigu, a Stila musi dołączyć do peletonu. Bo ten puder ma tak wiele zalet, że aż trudno w to uwierzyć. Kosmetyk (posiadam odcień 02-medium) jest bardzo dobrze skomponowany kolorystycznie. Ani jasny ani ciemniejszy odcień nie wpada w rdzawe tony, oba znakomicie odwzorowują naturalną opaleniznę. Co ciekawe, oba kolory zawierają delikatne drobinki rozświetlające, ale kompletnie nie widać tego na twarzy. Cera jest podkreslona, promienna, ale bardzo, bardzo naturalna. Nie wiem, czy zrobienie sobie krzywdy tym pudrem jest w ogóle możliwe. No i ten zapach...
Bronzing Duo SPF 15 Mineral Powder Compact
Bronzing Duo SPF 15 Mineral Powder Compact
Bronzing Duo SPF 15 Mineral Powder Compact




3/ Benefit Agent Zero Shine, sypki puder w pędzlu.
Ceny jeszcze nie znam, bo to nowość od Benefit. Muszę przyznać, że ten agent (a w zasadzie agentka) to bardo ciekawy i zmyślny kosmetyk. Bardzo drobno mielony transparentny puder ukryto w zabawnym i jak zwykle u Benefit słodkim opakowaniu, które okazuje się być jednak bardzo sprytne. Puder zamknięty jest we flakoniku przypominającym... solniczkę, do tego z odkręcanym dnem, z której wyjmujemy specjalnie dopasowany pedzelek. Nawet wieczko sie przydaje do aplikacji produktu. Naprawdę widać, że jest to bardzo przemyślane pudełeczko, idealnie skrojone do poprawek w ciągu dnia. Zawartość także znakomita - puder ekspresowo matuje i długo się utrzymuje. Dla maniaczek pudrów sypkich o imeszanej cerze, które poprawiać make-up muszą, a nie lubią pudrów prasowanych, to jest idealny produkt.



4/ Yasumi Clean and Fresh Silky Powder / puder do mycia twarzy, 40 zł/50ml
Wyobraźcie sobie, że można stworzyć proszek, który po dodaniu odrobiny wody zmienia się w najlepszy produkt myjący. Niesamowite! Bardzo dobry artykuł dla wszystkich podróżujących/chodzących na siłownie i fitness, gdzie trzeba zabrać ze sobą mydło. Jesteśmy narażeni na wypływające mydliny. W tym wypadku mamy pewność, że nic wydostanie się z pudełeczka. Mały i poręczy. Prócz innowacyjnej formy mamy też ciekawą formułę. W składzie kosmetyku znajduje się alantoiną ułatwiająca gojenie i zmiękczająca skórę, limonka działająca oczyszczająco i rozświetlająco, aloes, który zapobiega przesuszeniu. I jeszcze skrobia kukurydziana; ta matuje, powoduje, że wydziela się mniej sebum. To najlepsze składniki dla cery mieszanej, tłustej, ze skłonnością do wyprysków. Ja palikuje puder jak maseczkę, wcierając w skórę i pozostawiając ją na kilka minut. Po kilku minutach spłukuję wodą. Skóra jest napięta i gładka. I zero mydlin wkoło!




Deser: St Tropez Instant Tan, natychmiast barwiący skórę żel do ciała, 50 PLN/100ml
W kategorii natychmiastowego brązowienia skóry ciała wymiótł konkurencję. To nie jet puder, ale wygrywa z setką pudrów, spray-ów i czego tam jeszcze. Mamy odcień medium/dark i jest to produkt, który naprawdę i bez grama ściemy w minutę nadaje ciału kolor jak po tygodniowym wypoczynku na Ibizie. To idealna opcja na wyjścia wieczorowe zimą i letnie smutki z powodu braku słońca (co się niestety często w PL zdarza). Bardzo łatwo się go nakłada, jest trwały i nawet wodoodporny, nawet na plaży nikt nie zauważy, że to nie prawdziwa opalenizna ;)



Co sądzicie o takich zmyślnych pudrach? 
A może macie swoich osobstych ulubieńców? 
Zapraszamy do dyskusji.

Tekst, foto: Lena&Lona
https://www.facebook.com/lenalonablog?ref=hlhttp://instagram.com/btmlenalona#

8 komentarzy:

  1. Dla mnie puder jest bardzo ważny, bo jako bazy pod podkład używam tłustego kremu (przynajmniej na policzki i brodę, bo mam w tych strefach bardzo suchą skórę), którego błyszczenie jednak przed podkład prześwituje i muszę cerę zmatowić. pudru idealnego wciąż szukam, na razie chcę skończyć bourjois healthy balance (prasowany), który nie jest zbyt dobry, krótko się trzyma i wymaga poprawek w ciągu dnia. ten polecany przez Was benefit mnie zainteresował, może się skuszę, jak skończę obecny puder.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. healthy balance to syf!

      Usuń
  2. ciekawe produkty :)))) z benefit mnie zaciekawił :>
    Blog - klik! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawił mnie ten puder Agent i ten do mycia twarzy :)
    Może w przypływie gotówki się skuszę na zakup

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tymi pudrami. Ten z Douglasa już dawno mam na uwadze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieziemsko podoba mi się taki flakonik z pompko-puszkiem :D

      Usuń
  5. chętnie bym wypróbowała sypki z Benefit. Ja póki co używam matujacego z pease i spisuje się bardzo dobrze, chociaż poprawka w połowie dnia jest potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie można dostać ten barwiący żel?

    OdpowiedzUsuń